Kuszenie turystów za unijne pieniądze
2010-01-27
, aktualizacja: 26.01.2010 19:31
Olsztyn chce zostać stolicą nordic walking, Konopiska będą się promować, urządzając ciekawe imprezy, a Częstochowa wyda przewodnik po trasach pielgrzymkowych wiodących na Jasną Górę. - Niech lepiej zostawi promocję klasztoru paulinom - twierdzi specjalista od promocji
ZOBACZ TAKŻE
- Jura to megaatrakcja. Powalczmy o nią (01-02-10, 19:17)
Urząd marszałkowski rozdał unijne pieniądze na promocje turystyki w województwie. W naszym regionie dofinansowano cztery projekty.
Olsztyn stawia na nordic walking, czyli coraz popularniejsze w Polsce wędrówki z kijami. - Niech tylko śniegi puszczą, zaraz ruszamy ze specjalistami z katowickiego AWF wytyczać trasy dla takich wędrówek - zapowiada Monika Kosielak z olsztyńskiego urzędu gminy. - Będą miały różny stopień trudności. Każda będzie oznakowana. Na każdej znajdą się także tablice, jakiego kroku należy użyć, jak trzymać kije - tłumaczy. - Gdy to już będzie gotowe, urządzimy wielką plenerową imprezę, którą rozpropagujemy w całej Polsce. Chcemy, by jak nasze marszobiegi z Anetą Kreglicką była imprezą cykliczną, tylko znacznie lepiej wypromowaną.
Olsztyn na swoje działania dostanie z Unii prawie 660 tys. zł, czyli 85 proc. planowanych wydatków. Pieniędzy wystarczy także na zakup sprzętu, żeby go można było na miejscu wypożyczać. - A myślimy także o zaangażowaniu instruktorów w przyszłości - twierdzi Kosielak.
W Konopiskach przez trzy kolejne lata - od tego roku zaczynając - będą się odbywać różne ciekawe imprezy. A to niezwykle widowiskowe zawody balonowe, a to ogólnopolski finał triatlonu. - Będziemy na nie zapraszać ludzi z całego kraju, żeby po tych trzech latach Konopiska kojarzyły się właśnie z ciekawymi propozycjami - wyjaśnia wicewójt Magdalena Jarosz-Wawrzyńczak.
Konopiskom przyznano ponad 518 tys. zł dofinansowania, a cały projekt ma kosztować prawie 610 tys. - Wystarczy także na strategię rozwoju turystyki w gminie - twierdzi wicewójt.
Do Częstochowy na dwa różne turystyczno-promocyjne przedsięwzięcia trafi w sumie ok. 210 tys. zł. Częstochowska Organizacja Turystyczna dostała 131,5 tys zł, by za prawie 155 tys. (z własnymi pieniędzmi) przeprowadzić projekt o nazwie "Drogi maryjne na Jasną Górę" wzorowane na hiszpańskich Drogach św. Jakuba, którymi dotrzeć można do Santiago de Compostela. - Najpierw zinwentaryzujemy wszystkie trasy, którymi pielgrzymi - pieszo, samochodami, na rowerach, a nawet konno i na rolkach - z całej Polski podążają na Jasną Górę - wylicza etapy projektu Elżbieta Trzeciak, szefowa CzOT. - Takich tras jest w sumie ok. 50, z najróżniejszych zakątków kraju. Potem wszystkie je zaznaczymy na mapie Polski, a mapę dołączymy do przewodnika, w którym każda z tras zostanie scharakteryzowana razem ze znajdującymi się przy nich obiektami wartymi zwiedzenia.
Częstochowski urząd miasta też dostał pieniądze - prawie 78,5 tys. zł. Pomysłu dopiero szuka i unijna dotacja ma w tym pomóc, bo jest przeznaczona na badania marketingowe czegoś, co miałoby się nazywać Częstochowski Festiwal Sporty Sportowe "Wyżyny". Aleksandra Rabenda z wydziału kultury i promocji (do poniedziałku - z wydziału komunikacji społecznej) wyjaśnia, że takie badania mają wyjaśnić, jaką imprezę sportową urządzić w mieście i kiedy to zrobić, żeby zainteresowali się nią i mieszkańcy, i turyści. Miałoby to pokazać potencjał sportowy naszego miasta. Jaki potencjał? - Przecież mamy i doskonałych siatkarzy, i świetną drużynę żużlową, lotniczych mistrzów świata, piłkarzy nożnych i bardzo wiele klubów - tłumaczy Rabenda.
Trzeci projekt z Częstochowy też był. "Region Częstochowski - źródło chleba i wody" a polegał na tym, żeby za 1,5 mln zł (w tym ponad 1,2 mln z Unii) pojechać na około 20 światowych turystycznych targów i przedstawiać Częstochowę i jej otoczenie jako krainę, gdzie chleb i woda mają wiele znaczeń: smaczny chleb lokalnych piekarzy i duchowa strawa podczas pobytu na Jasnej Górze, czyste źródła na Jurze, ale i święte źródełko w kościele św. Barbary. Projekt przepadł, bo nie otrzymał ani jednego punktu przy merytorycznej ocenie.
Dla "Gazety"
Mateusz Zmyślony
dyrektor kreatywny Grupy Eskadra, która przygotowywała założenia do promocji turystycznej Częstochowy
Mogłaby Częstochowa zostawić wreszcie całą tę akcję promocyjną Jasnej Góry paulinom, bo od wieków robią to z dobrym skutkiem. Można i należy w to inwestować, ale to zadanie dla beneficjenta, czyli właśnie paulinów - to ich jako gospodarzy klasztoru odwiedzają miliony pielgrzymów. To na pewno wielki plus dla miasta mieć taki wyróżnik jak znane w świecie sanktuarium, ale Częstochowa ma inne potrzeby. Jak tlenu potrzebuje drugiego bieguna, czegoś, co stworzy równowagę między stroną duchową a całą resztą życia. not. ds.
Olsztyn stawia na nordic walking, czyli coraz popularniejsze w Polsce wędrówki z kijami. - Niech tylko śniegi puszczą, zaraz ruszamy ze specjalistami z katowickiego AWF wytyczać trasy dla takich wędrówek - zapowiada Monika Kosielak z olsztyńskiego urzędu gminy. - Będą miały różny stopień trudności. Każda będzie oznakowana. Na każdej znajdą się także tablice, jakiego kroku należy użyć, jak trzymać kije - tłumaczy. - Gdy to już będzie gotowe, urządzimy wielką plenerową imprezę, którą rozpropagujemy w całej Polsce. Chcemy, by jak nasze marszobiegi z Anetą Kreglicką była imprezą cykliczną, tylko znacznie lepiej wypromowaną.
Olsztyn na swoje działania dostanie z Unii prawie 660 tys. zł, czyli 85 proc. planowanych wydatków. Pieniędzy wystarczy także na zakup sprzętu, żeby go można było na miejscu wypożyczać. - A myślimy także o zaangażowaniu instruktorów w przyszłości - twierdzi Kosielak.
W Konopiskach przez trzy kolejne lata - od tego roku zaczynając - będą się odbywać różne ciekawe imprezy. A to niezwykle widowiskowe zawody balonowe, a to ogólnopolski finał triatlonu. - Będziemy na nie zapraszać ludzi z całego kraju, żeby po tych trzech latach Konopiska kojarzyły się właśnie z ciekawymi propozycjami - wyjaśnia wicewójt Magdalena Jarosz-Wawrzyńczak.
Konopiskom przyznano ponad 518 tys. zł dofinansowania, a cały projekt ma kosztować prawie 610 tys. - Wystarczy także na strategię rozwoju turystyki w gminie - twierdzi wicewójt.
Do Częstochowy na dwa różne turystyczno-promocyjne przedsięwzięcia trafi w sumie ok. 210 tys. zł. Częstochowska Organizacja Turystyczna dostała 131,5 tys zł, by za prawie 155 tys. (z własnymi pieniędzmi) przeprowadzić projekt o nazwie "Drogi maryjne na Jasną Górę" wzorowane na hiszpańskich Drogach św. Jakuba, którymi dotrzeć można do Santiago de Compostela. - Najpierw zinwentaryzujemy wszystkie trasy, którymi pielgrzymi - pieszo, samochodami, na rowerach, a nawet konno i na rolkach - z całej Polski podążają na Jasną Górę - wylicza etapy projektu Elżbieta Trzeciak, szefowa CzOT. - Takich tras jest w sumie ok. 50, z najróżniejszych zakątków kraju. Potem wszystkie je zaznaczymy na mapie Polski, a mapę dołączymy do przewodnika, w którym każda z tras zostanie scharakteryzowana razem ze znajdującymi się przy nich obiektami wartymi zwiedzenia.
Częstochowski urząd miasta też dostał pieniądze - prawie 78,5 tys. zł. Pomysłu dopiero szuka i unijna dotacja ma w tym pomóc, bo jest przeznaczona na badania marketingowe czegoś, co miałoby się nazywać Częstochowski Festiwal Sporty Sportowe "Wyżyny". Aleksandra Rabenda z wydziału kultury i promocji (do poniedziałku - z wydziału komunikacji społecznej) wyjaśnia, że takie badania mają wyjaśnić, jaką imprezę sportową urządzić w mieście i kiedy to zrobić, żeby zainteresowali się nią i mieszkańcy, i turyści. Miałoby to pokazać potencjał sportowy naszego miasta. Jaki potencjał? - Przecież mamy i doskonałych siatkarzy, i świetną drużynę żużlową, lotniczych mistrzów świata, piłkarzy nożnych i bardzo wiele klubów - tłumaczy Rabenda.
Trzeci projekt z Częstochowy też był. "Region Częstochowski - źródło chleba i wody" a polegał na tym, żeby za 1,5 mln zł (w tym ponad 1,2 mln z Unii) pojechać na około 20 światowych turystycznych targów i przedstawiać Częstochowę i jej otoczenie jako krainę, gdzie chleb i woda mają wiele znaczeń: smaczny chleb lokalnych piekarzy i duchowa strawa podczas pobytu na Jasnej Górze, czyste źródła na Jurze, ale i święte źródełko w kościele św. Barbary. Projekt przepadł, bo nie otrzymał ani jednego punktu przy merytorycznej ocenie.
Dla "Gazety"
Mateusz Zmyślony
dyrektor kreatywny Grupy Eskadra, która przygotowywała założenia do promocji turystycznej Częstochowy
Mogłaby Częstochowa zostawić wreszcie całą tę akcję promocyjną Jasnej Góry paulinom, bo od wieków robią to z dobrym skutkiem. Można i należy w to inwestować, ale to zadanie dla beneficjenta, czyli właśnie paulinów - to ich jako gospodarzy klasztoru odwiedzają miliony pielgrzymów. To na pewno wielki plus dla miasta mieć taki wyróżnik jak znane w świecie sanktuarium, ale Częstochowa ma inne potrzeby. Jak tlenu potrzebuje drugiego bieguna, czegoś, co stworzy równowagę między stroną duchową a całą resztą życia. not. ds.
- 38 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Kuszenie turystów za unijne pieniądze
kingston34
27.01.10, 09:25
Proszę do artykułu dopisać kwotę jednego miliona sześćset tysięcy Euro, którą to otrzymano z Unii Europejskiej na badanie rynku pielgrzymów, którzy odwiedzają naze miasto. Pielgrzymi to też »
-
co 20 anglik wie gdzie leży polska
skorpion.easy
28.01.10, 10:15
co 30 gdzie jest jasna góra a co 40 że to w miascie częstochowa , ludzie nie czarujmy sie żyjemy w kraju 3 świata a częstochowa to wiocha zabita dechami takiego dziadostwa jak jest teraz to »




