Rada Miasta: Pięć godzin gadania na nic
2010-02-01
, aktualizacja: 01.02.2010 20:54
Słowa "dobro pacjenta" padały, owszem, na wczorajszej sesji w sprawie łączenia szpitali na Tysiącleciu i Parkitce. Ale więcej było fochów o nieobecność marszałka i wtykania sobie międzypartyjnych szpilek
ZOBACZ TAKŻE
- Noworodki umierają, a szpitale oszczędzają (15-03-10, 08:00)
- Felieton: Co ma kampania wyborcza do szpitala (06-07-10, 22:07)
Sesję nadzwyczajną zwołano na wniosek SLD. Po strajku, do jakiego doszło w naszych obu szpitalach wojewódzkich 21 stycznia, lewica postanowiła zająć się sprawą łączenia obu tych placówek. I zbiesiła się okropnie, gdy miast marszałka (zaproszono go, by wyjaśnił szczegóły łączenia oraz odpowiedział na mnóstwo pytań) ujrzała na sesji "tylko" Marka Piekarskiego, zastępcę dyrektora wydziału zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim. Radni uznali, że został przysłany głównie dlatego, że kiedyś był wiceprezydentem Częstochowy i z wieloma radnymi jest na ty. I że marszałek stchórzył przed stawiającymi pytania radnymi.
Co z tego, że dyr. Piekarski w czarnych barwach nakreślił im stan finansowy obu szpitali, będący główną przyczyną łączenia. Co z tego, że powtórzył za marszałkiem argumenty o lepszym dzięki połączeniu wykorzystaniu oddziałów, powstaniu szpitala wysoko specjalistycznego a przez to podniesieniu jakości usług... Radni koniecznie chcieli wiedzieć, gdzie też marszałek wczoraj bywał, że nie przyjechał - on sam, jego dwóch zastępców i dwóch członków zarządu. Usłyszeli tylko wymijające: marszałek dziś jest poza województwem.
- Ta nieobecność to kpina - unosili się zatem radni lewicy w kolejnych wystąpieniach. I przepytali bardzo starannie przewodniczącą rady miasta Ewę Pachurę, czy tylko wysłała do marszałka faks z zaproszeniem na sesję, czy też może poparła go rozmową telefoniczną. Przyznała, że nie poparła.
Ale i bez tego dostała od marszałka list skierowany do naszej rady, a ten okazał się kolejnym kamieniem obrazy. Kończył się bowiem uprzejmym ale kategorycznym: samorząd Częstochowy nie może ingerować w kompetencje samorządu wyższego szczebla, czyli wojewódzkiego. A zatem nic mu do tego, co marszałek zrobi ze swoimi szpitalami w Częstochowie.
Wtedy marszałek został uznany publicznie nie tylko za tchórza, ale także impertynenta.
Trzecim powodem do pełnego irytacji zaskoczenia okazało się wystąpienie radnego Kazimierza Pankiewicza (PO). Oto dyrektor Parkitki i koordynator połączenia powiadomił ich, że debatują niepotrzebnie, bo o czymś, co się już stało. Do połączenia bowiem już doszło, 28 stycznia wojewoda wykreślił ze swego rejestru szpital Tysiąclecie i teraz mamy tylko Wojewódzki Szpital Specjalistyczny - powstały z dwóch szpitali. Wystarczy poczekać na stosowne zmiany w Krajowym Rejestrze sądowym... i gotowe.
Generalnie bowiem wczorajsza sesja była okazją do międzypartyjnych rozgrywek. Lewica powtarzała strajkowe zarzuty związków o łączeniu szpitali bez przygotowania, klarownej koncepcji i analizy kosztów. Odpowiedzi żądała od PO (z tej partii jest marszałek). Do tego grała na cytacie z Pankiewicza: pieniędzy nie wystarcza, by wyleczyć wszystkich. A komentując jego wystąpienie radny Zdzisław Wolski mówił o kłamstwach, oszustwach i Gierkowskich obietnicach.
Poseł Halina Rozpondek (PO) wzywała do dyskusji merytorycznej przekonując: - Jakie można mieć złe zamiary, doprowadzając do połączenia szpitali. A zaraz potem wtykała szpilę lewicy pytając, czemu jej reakcja nastąpiła dopiero teraz, po fakcie.
Efekt pięciogodzinnej debaty - przyjęcie 17 głosami (przy 7 sprzeciwach) stanowiska rady: prezydent i zarząd województwa maja powołać zespół do opracowania koncepcji ochrony zdrowia w mieście, z wykorzystaniem wszystkich szpitali; cel - lepsza dostępność do usług medycznych.
- 44 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Rada Miasta: Pięć godzin gadania na nic
zaspokojny
01.02.10, 21:30
Mój boże... impertynencje, kamienie obrazy - nasza "władza", a po drugiejstronie chorzy - potrzebujący pewności, że "system" ochrony zdrowia działa ijest do jego usług, z najlepszymi »
-
Śląska okupacja trawa
malopolanin.czest
01.02.10, 21:36
Któregoś dnia rozleci się z hukiem to cwaniackie województwo. Dość jużupokorzeń ze strony Katowic! Dlaczego dużo mniejsze Opole i Kielce mogąrządzić się same, a nas wiecznie ktoś ma wodzić »
-
Rada Miasta: Pięć godzin gadania na nic
wva1
03.02.10, 10:15
Jeden szpital Parkitka ma 50 mln długów i ciagle sie zadłuża, drugi ma dwadzieścia i sie nie zadłuża, a wtzrecim szpitalu marszałkowskim tzw. hutniczym szefuje zona Pankiewicza i jakos go »




