Asfalt miał być, ale nie ma. Dlaczego urzędnicy kłamali?

Tomasz Haładyj
24.01.2012 , aktualizacja: 23.01.2012 19:33
A A A Drukuj
Ulica Noskowskiego Fot. Grzegorz Skowronek / AG Ulica Noskowskiego
Gdy częstochowski magistrat zapewniał mieszkańców, że gruntowa ul. Noskowskiego otrzyma asfalt przy okazji budowy dyskontu, firma wznosząca sklep od wielu miesięcy miała już w ręku decyzję: nie musicie budować ulicy.
Ulica Noskowskiego
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Ulica Noskowskiego
Ulica Noskowskiego
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Ulica Noskowskiego
Ulica Noskowskiego
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Ulica Noskowskiego
Ulica Noskowskiego jest tak samo pechowa jak i niedoszłe osiedle, do którego miała m.in. prowadzić. O kompleksie Corona w rejonie ul. Pułaskiego było bardzo głośno dekadę temu: w głębi terenu - pierwsze w Częstochowie ekskluzywne osiedle apartamentowców, a przy samej Pułaskiego hotel... Jednocześnie powstałaby sieć wewnętrznych uliczek, bo przecież kosztowne gmachy nie mogły stać w błocie. Niestety, choć w końcu lat 90. budowa Corony się zaczęła, to szybko stanęła i straszy do dziś, odwiedzana jedynie przez chuliganów i bezdomnych.

Ale w miejscu niedoszłego hotelu przy ul. Pułaskiego firma Okap Development, która przejęła teren, postanowiła wznieść pawilon dla dyskontu. Najpierw miał być to Lidl, jednak budowę znów przerwano, by ją ukończyć w ubiegłym roku, ale już dla Biedronki.

- Miasto obiecywało, i to na piśmie, że przy tej okazji powstanie nawierzchnia na Noskowskiego, bo to za pośrednictwem tej ulicy miało się dojeżdżać do marketu - mówi Radosław Koj z ul. Mozarta, odnogi wciąż błotnistej ul. Noskowskiego (w takiej samej sytuacji jest ul. Wagnera). Wciąż, bo Biedronka już działa, tyle że ma wjazd wprost z ruchliwej ul. Pułaskiego.

W grudniu 2009 r. na prośbę rady dzielnicy Podjasnogórskiej radny miejski Konrad Głębocki zapytał prezydenta o gwarancje prawne wyegzekwowania od inwestora (wtedy Lidla) zbudowania ul. Noskowskiego. "Projekt porozumienia (między miastem a inwestorem) gwarantuje wykonanie drogi" - odpowiedział magistrat, uzupełniając tę wiadomość informacją, że budowa przewidziana jest w 2010 r.

To samo stoi w piśmie wysłanym już w 2010 r. z Miejskiego Zarządu Dróg do Radosława Koja. - Kłamano - mówi mieszkaniec ul. Mozarta pokazując kolejny dokument, z którego wynika, że już w lipcu 2009 r. Okap Development otrzymała zgodę na bezpośredni wjazd do marketu z ul. Pułaskiego. Czyli bez potrzeby budowania ul. Noskowskiego.

- Potwierdzam, że warunki stawiane przy budowie marketu zostały zmienione w 2009 r., ale nie potrafię powiedzieć, z jakiego powodu. Nie wiem także, dlaczego Miejski Zarząd Dróg podawał radnemu i mieszkańcowi błędne informację. Nie byłem wtedy dyrektorem, jednak spróbuję wyjaśnić to w ciągu kilku najbliższych dni - deklaruje obecny szef Miejskiego Zarządu Dróg Mariusz Sikora. Dodaje, że ul. Noskowskiego powstanie, gdy wznowiona zostanie budowa osiedla.

Zdaniem Koja, lokalizacja wjazdu do marketu, na którą zgodzili się drogowcy, jest niebezpieczna: gdy kierowca kierunkowskazem zapowiada zjazd z ul. Pułaskiego, to nie wiadomo, czy skręca do sklepu, czy też w znajdującą się kilka metrów dalej ul. Noskowskiego. A dla wyjeżdżającego z Biedronki ma to zasadnicze znaczenie.

MZDiT ma się temu przyjrzeć.



Komentarz Tomasza Haładyja

Z pism wynika jedno: urzędnicy kłamali w korespondencji z mieszkańcem oraz odpowiadając na pytanie radnego. To poważna sprawa, bo podważa zaufanie do władzy publicznej. I to w jej interesie leżą dokładne wyjaśnienia.



Skrzyżowanie przy Netto

Przebudowa ulic w sąsiedztwie inwestycji marketowych jest zwyczajową "daniną" inwestorów. Np. Netto przebuduje skrzyżowanie al. Niepodległości z ul. Bór. Ma się to stać - jak zapewnia MZDiT - już w tym roku (market otwarto w ubiegłym).



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Asfalt miał być, ale nie ma. Dlaczego urzędnicy... czarnousov1944 24.01.12, 09:05

    Jak widać jedyna wizja jaka czeka to miasto to wizja handlowych blaszaków. Ujadające czerwone pieski, potrafiły tylko ujadać, nie zauważyły, że warszawscy i śląscy urzędnicy oraz ich »