Odkopali kości przed kościołem św. Jakuba [WIDEO]
15.04.2011
, aktualizacja: 15.04.2011 17:53
W piątek rano robotnicy pracujący przy renowacji pl. Biegańskiego odkryli w pobliżu kościoła św. Jakuba ludzkie szczątki. Prace przerwano, powiadomiono prokuraturę.
- Już ż pobieżnych oględzin wynikało, że są to szczątki sprzed wielu lat. Być może z okresu II wojny światowej. Skontaktowaliśmy się z prokuratorami z Instytutu Pamięci Narodowej, którzy przyjadą na oględziny w poniedziałek - mówi rzecznik częstochowskiej Prokuratury Okręgowej, Romuald Basiński. - Teren znaleziska został do tego czasu zabezpieczony.
Ludzkie kości przetransportowano do Zakładu Anatomopatologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego na Parkitce. W poniedziałek w obecności prokuratora z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach zostaną przeprowadzone specjalistyczne badania. Mają określić przede wszystkim z jakiego okresu pochodzą. IPN sądzi, że mogą to być ofiary "czarnego poniedziałku". 4 września 1939 r., dzień po wejściu do Częstochowy, żołnierze Wehrmachtu od rana wygarniali ludzi z domów, zatrzymywali ich na ulicach i pędzili na place: Daszyńskiego, przed ratuszem i katedrą. W sumie ok. 10 tys. osób. Część rozstrzelano. Według pobieżnych szacunków 4 września zginęło w ten sposób ponad 600 obywateli miasta. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach prowadzi w tej sprawie własne śledztwo.
W wykopie odsłonięto też resztki ceglanych murów. Archeolog Iwona Młodkowska-Przepiórowska, którą wezwano do znalezisk, z niemal stuprocentową pewności datowała budowlę na ostatnie lata II wojny światowej, kiedy okupanci zaczęli umacniać miasto. Zauważyła, że podziemny korytarz zorientowany jest w kierunku kamienicy przy ul. Jasnogórskiej, mieszczącej niegdyś gestapo (dziś jest tam pogotowie). - Być może to ukrycie przygotowane dla tamtejszych funkcjonariuszy - zastanawiała się. Ok. godz. 14.30 kopiący robotnicy odsłonili jednak schody - od strony pl. Biegańskiego. Było to więc raczej ukrycie przeciwlotnicze dla przechodniów...?
Wraz z otaczającymi ją ludźmi archeolog zaczęła sobie też przypominać lata 60. XX w., kiedy na tym właśnie terenie wznosiły się niewielkie pagórki, z których zjeżdżało się na sankach.
- Za Zdzisława Grudnia, sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach, miasto zabrało ten teren, wcześniej przynależny do kościoła św. Jakuba - mówiła Młodkowska - Przepiórowska. - Wtedy pagórki zostały zniwelowane, więc korytarze nieco ścięto na wysokości. Dlatego teraz odkopane mury mają ok. 150 cm wysokości.
Archeolog wspominała również czasy swojej pracy w Muzeum Okręgowym w Częstochowie. W biurach w odwachu (przy ratuszu) opowiadano sobie, że schronami były też zasypywane właśnie toalety publiczne na pl. Biegańskiego. Od odwachu miały prowadzić do nich korytarze podobne do właśnie odkopanych. Trzeba więc prawdopodobnie spodziewać się podobnych odkryć po drugiej stronie pl. Biegańskiego.
Co do odkopanych kości Iwona Młodkowska, też ma swoje nadzieje. Przypomina, że kiedyś na miejscu dzisiejszego kościoła św. Jakuba był mały kościółek ze szpitalikiem dla ubogich.
- Może szczątki pochodzą z jakiego małego cmentarza przypisanego szpitalowi - zastanawia się i sama studzi swoje zapały. - Te kości wyglądają jednak na zbyt młode.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Odkopali kości przed kościołem św. Jakuba [WIDEO]
papysia
17.04.11, 03:09
Eeech, wiadomo, pogotowie jest na Kilińskiego i to tam było gestapo, ale też, jak to teraz mówią, "coś jest na rzeczy". W dziecinstwie mieszkałam w domu na Jasnogórskiej i pamiętam jak »






więcej zdjęć