Merkury nadal straszy... [ZDJĘCIA]
15.09.2011
, aktualizacja: 15.09.2011 10:14
Mija pięć lat od zamknięcia Merkurego, na miejscu którego miała powstać galeria na miarę XXI wieku. Na razie nie powstała, a sam właściciel nadal nie wie, kiedy zniknie szpecący miasto budynek.
ZOBACZ TAKŻE
- Jak przed laty będzie można zrobić zakupy w Merkurym (11-02-12, 11:00)
Pordzewiała blacha, brudne okna. Budynek ogrodzony niebieskim płotem wygląda paskudnie. Całość dopełniają stoiska m.in. ze spinkami do włosów i owocami. Tak w skrócie prezentuje się w tej chwili otoczenie i Dom Handlowy "Merkury", czyli chluba socjalistycznej Częstochowy. Ten piętrowy sklep został otwarty w latach 70. ubiegłego stulecia. Kilkadziesiąt stoisk - początkowo bardzo dobrze zaopatrzonych, potem było już różnie, ale i tak, jak chciało się zrobić zakupy, to szło się do Merkurego.
Merkury przez 20 lat należał do sieci DT "Centrum", a w 1996 r. został sprywatyzowany (przejęli go pracownicy). W budynku powstało mnóstwo stoisk, ale już prywatnych. Taka reorganizacja, niestety, na niewiele się zdała. Stojący w centrum II Alei dom handlowy nadal podupadał. Zarząd postanowił, że najlepszym wyjściem z sytuacji będzie jego sprzedaż. Merkurego kupiła polsko-amerykańska firma Polimeni. Nabywca zadeklarował, że nie tylko zrobi z Merkurego galerię handlową z prawdziwego zdarzenia, ale także wybuduje drogi dojazdowe i w części sfinansuje remont wiaduktu nad torami kolejowymi w Alejach. Polsko-amerykańska firma zapewniała również, że Merkury będzie miał trzy poziomy handlowe i dwupoziomowy garaż, a na zewnątrz piękną, nowoczesną fasadę.
Niestety, życie pokazało, że z szumnych planów i obietnic w ciągu pięciu lat została zrobiona tylko droga na tyłach budynku. Merkury jest coraz bardziej brudny i obdrapany, a Polimeni nadal nie wie, kiedy ruszy pełną parą z pracami. - Nie możemy nałożyć kar, bo nie mamy takiego prawa - mówi rzecznik prasowy magistratu Włodzimierz Tutaj. - Pozostaje tylko rozmowa. Dlatego nasze władze co jakiś czas spotykają się z przedstawicielami Polimeni i negocjują. Szczególnie teraz, kiedy rewitalizowane są Aleje. Wiem, że jakiś czas temu prezydent przekonywał Polimeni, że teraz jest najlepszy moment, żeby zacząć remontować Merkurego. Przyjęto to ze zrozumieniem, ale żadnych wiążących decyzji nie było.
- Niestety, aktualna sytuacja ekonomiczna zmusiła nas do weryfikacji planów inwestycyjnych i dlatego pewne projekty zostały odsunięte w czasie - wyjaśnia w imieniu polsko-amerykańskiej firmy Marta Poniatowska, specjalista ds. marketingu Skyline Management sp. z o.o. - Tak właśnie stało się z Merkurym. Mamy pozwolenie na budowę i zgodnie z nim będziemy postępować. Jednakże nie jesteśmy w stanie określić daty.
- Rzeczywiście, Merkury wygląda paskudnie - przyznała nam jedna z kobiet stojących na przystanku. - Ale może lepiej byłoby go zburzyć? Sklepów to jest aż za dużo w Częstochowie...
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że firma Polimeni miała pomysł wprowadzenia na parter handlarzy, którzy prowadzą w tej chwili stoiska przed budynkiem. Skoro na poziomie -1 funkcjonuje Tesco, to czemu nie zrobić stoisk na pierwszym poziomie? Byłaby pewna oszczędność i wykorzystanie nieremontowanego na razie obiektu.
- Rzeczywiście, były plany na wprowadzenie do centrum mniejszych najemców lokalnych - przyznaje Poniatowska. - Zostały one jednak odrzucone ze względów organizacyjnych. Pragnę jeszcze raz podkreślić, że częstochowska inwestycja jest dla nas bardzo ważna i nie zamierzamy z niej zrezygnować. Jednak na dzień dzisiejszy naprawdę nie potrafię powiedzieć niczego wiążącego. Proszę o telefon w połowie listopada. Mam nadzieję, że do tej pory określimy już nasze dalsze działania względem Merkurego.
Merkury przez 20 lat należał do sieci DT "Centrum", a w 1996 r. został sprywatyzowany (przejęli go pracownicy). W budynku powstało mnóstwo stoisk, ale już prywatnych. Taka reorganizacja, niestety, na niewiele się zdała. Stojący w centrum II Alei dom handlowy nadal podupadał. Zarząd postanowił, że najlepszym wyjściem z sytuacji będzie jego sprzedaż. Merkurego kupiła polsko-amerykańska firma Polimeni. Nabywca zadeklarował, że nie tylko zrobi z Merkurego galerię handlową z prawdziwego zdarzenia, ale także wybuduje drogi dojazdowe i w części sfinansuje remont wiaduktu nad torami kolejowymi w Alejach. Polsko-amerykańska firma zapewniała również, że Merkury będzie miał trzy poziomy handlowe i dwupoziomowy garaż, a na zewnątrz piękną, nowoczesną fasadę.
Niestety, życie pokazało, że z szumnych planów i obietnic w ciągu pięciu lat została zrobiona tylko droga na tyłach budynku. Merkury jest coraz bardziej brudny i obdrapany, a Polimeni nadal nie wie, kiedy ruszy pełną parą z pracami. - Nie możemy nałożyć kar, bo nie mamy takiego prawa - mówi rzecznik prasowy magistratu Włodzimierz Tutaj. - Pozostaje tylko rozmowa. Dlatego nasze władze co jakiś czas spotykają się z przedstawicielami Polimeni i negocjują. Szczególnie teraz, kiedy rewitalizowane są Aleje. Wiem, że jakiś czas temu prezydent przekonywał Polimeni, że teraz jest najlepszy moment, żeby zacząć remontować Merkurego. Przyjęto to ze zrozumieniem, ale żadnych wiążących decyzji nie było.
- Niestety, aktualna sytuacja ekonomiczna zmusiła nas do weryfikacji planów inwestycyjnych i dlatego pewne projekty zostały odsunięte w czasie - wyjaśnia w imieniu polsko-amerykańskiej firmy Marta Poniatowska, specjalista ds. marketingu Skyline Management sp. z o.o. - Tak właśnie stało się z Merkurym. Mamy pozwolenie na budowę i zgodnie z nim będziemy postępować. Jednakże nie jesteśmy w stanie określić daty.
- Rzeczywiście, Merkury wygląda paskudnie - przyznała nam jedna z kobiet stojących na przystanku. - Ale może lepiej byłoby go zburzyć? Sklepów to jest aż za dużo w Częstochowie...
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że firma Polimeni miała pomysł wprowadzenia na parter handlarzy, którzy prowadzą w tej chwili stoiska przed budynkiem. Skoro na poziomie -1 funkcjonuje Tesco, to czemu nie zrobić stoisk na pierwszym poziomie? Byłaby pewna oszczędność i wykorzystanie nieremontowanego na razie obiektu.
- Rzeczywiście, były plany na wprowadzenie do centrum mniejszych najemców lokalnych - przyznaje Poniatowska. - Zostały one jednak odrzucone ze względów organizacyjnych. Pragnę jeszcze raz podkreślić, że częstochowska inwestycja jest dla nas bardzo ważna i nie zamierzamy z niej zrezygnować. Jednak na dzień dzisiejszy naprawdę nie potrafię powiedzieć niczego wiążącego. Proszę o telefon w połowie listopada. Mam nadzieję, że do tej pory określimy już nasze dalsze działania względem Merkurego.
- 24 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Mogliby odbudować budynek szpitala, który tu stał
tomraj84
15.09.11, 18:14
W miejscu Merkurego jeszcze długo po II wojnie światowej piętrowy budynek szpitala, działającego w latach 20 XIX w. Ładny to był - moim zdaniem - budynek. Pasowałby taki budynek swoim stylem»








więcej zdjęć