Może wychodzą przed orkiestrę, ale z jakim przytupem

Tadeusz Piersiak
28.11.2011 , aktualizacja: 28.11.2011 21:19
A A A Drukuj
W Częstochowie powinien istnieć Dom Pracy Twórczej - uznało Literackie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Li-TWA. Kończy właśnie prace nad wnioskiem do ministra kultury o dofinansowanie. Dom miałby powstać w niszczejącej kamienicy w Al. NMP 49.
- Ratujcie kamienicę w III Alei, bo się zawali - apelowała niedawno
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
- Ratujcie kamienicę w III Alei, bo się zawali - apelowała niedawno "Gazeta". Na remont niszczejącego budynku miasto nie ma jednak pieniędzy. Czy zdobędą je częstochowscy literaci?
ZOBACZ TAKŻE
Pieniądze na remont i adaptację budynku pochodziłyby z rządowego programu rozwoju infrastruktury kultury.

- Ten projekt konsultowałem z członkami Towarzystwa - mówi jego prezes Władysław E. Piekarski, pomysłodawca wniosku. - Uzyskałem z ich strony pełną akceptację.

Piekarski wychodzi z założenia, że jeśli Częstochowa chce mieć życie literackie na miarę ambicji, potrzebna jest inwestycja w jego rozwój. Jako idealną bazę widzi kamienicę w Alejach 49. Po rekonstrukcji (oraz odbudowie oficyny, która się zawaliła) mogłaby spełniać funkcje również komercyjne, które pomogłyby w utrzymaniu Domu. Piekarski widziałby w budynku pokoje hotelowe, a od frontu sklepy i biura.

W ramach Domu Pracy Twórczej powstałaby m.in. czytelnia multimedialna, pracownia komputerowa, pracownia typograficzna mogąca pełnić funkcję małej drukarni cyfrowej. Mieściłyby się tu redakcja pisma "Galeria" oraz biura Towarzystwa. Nawiązując do najlepszych tradycji podobnych Domów pomysłodawcy widzą tam też trzy-cztery miejsca dla rezydentów, czyli samotnych literatów w podeszłym wieku, wymagających opieki.

- Kajuta Literacka byłaby miejscem spotkań ludzi uprawiających literaturę lub interesujących się nią z Częstochowy i regionu - opowiada Piekarski. - Widzę tam czytelnię czasopism społeczno-kulturalnych krajowych i zagranicznych w formie papierowej, elektronicznej lub na mikrofilmach. Czytelnia miałaby ułatwić wgląd do czasopism, które są niedostępne w bibliotekach publicznych, a korzystanie ze zbiorów akademickich jest niemożliwe z uwagi na środki, którymi dysponują potencjalni czytelnicy.

Pracownia komputerowa zostałaby wyposażona w cztery-pięć stanowisk z dostępem do szerokopasmowego internetu. Pozawalałaby na samodzielne przygotowanie własnej publikacji. Szkolenia, jak poruszać się w internecie i wyszukiwać informacje niezbędne w twórczości literackiej zaktywizują starszych pisarzy, a młodym ułatwiają debiut. Pracownia byłaby także miejscem, z którego mogliby korzystać odwiedzający Częstochowę literaci (Li-TWA ma wstępne porozumienie z Narodowym Związkiem Pisarzy Ukrainy i Związkiem Pisarzy Białorusi; chce wspierać te organizacje).

- Wykorzystując potencjał techniczny pracowni i biblioteki czasopism mamy w planach organizowanie turnusów szkoleniowych dla literatów z regionu i kraju, ze środowisk polonijnych czy nawet członków Europejskiego Kongresu Pisarzy - wylicza Piekarski.

Minidrukarnia cyfrowa pozwoliłaby samodzielnie publikowanie książek. Poza pracownią trzeba będzie wykonać jedynie prace introligatorskie.

Co na to miasto, właściciel kamienicy?

- Jesteśmy umówieni z panem Piekarskim na rozmowę o jego propozycjach - mówi Aleksander Wierny, p.o. naczelnika miejskiego wydziału kultury, promocji i sportu. - Ideę Domu Pracy Twórczej znam jedynie w ogólnym zarysie, musimy porozmawiać o szczegółach. Obawiam się jednak, że jeśli chodzi o posesję w Alei 49 miasto ma inne plany i nawet zainteresowanych nimi inwestorów. Ale cieszy mnie każda inicjatywa środowiska literackiego Częstochowy - podkreśla Wierny.

Komentarz "Gazety"

Pomysł utworzenia w Częstochowie Domu Pracy Twórczej wydaje się bardzo atrakcyjny. Takie miejsce integrowałoby środowisko, wpierało literatów w ich pracy, a miasto mogłoby liczyć na zainteresowanie również literackich tuzów.

Z drugiej strony kreślenie takich projektów w obecnej sytuacji wszechobecnego kryzysu wydaje się być mitotwórstwem. Kto będzie inwestował w literaturę, kiedy kurczy się rynek pracy?

Za całą sprawa stoi jednak Władysław E. Piekarski, który już wcześniej składał rozmaite wnioski o dofinansowanie. W punkcie wyjścia wydawały się nierealne, a jednak przynosiły efekty. Oczywiście obecna inicjatywa przekracza rozmiarami wszystkie dotychczasowe. Może jednak znów prezes Towarzystwa Li-TWA wykaże się nieoczekiwaną skutecznością?

Wiadomo, że miasto szuka inwestorów na działkę w Al. NMP 49. Jeśli jednak nie tam, to może projekt Domu Pracy Twórczej związać z inną nieruchomością? Choćby z pałacykiem Brassa przy ul. Strażackiej, opuszczonym przez policję i niszczejącym. Są też obiekty poprzemysłowe i atrakcyjne programy finansowania ich rewitalizacji. Życie jest pełne paradoksów, więc projekt o księżycowym - wydawałoby się - pochodzeniu może urzec gestorów swoim rozmachem. Oby tak się stało i tym razem!

Tadeusz Piersiak

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Może wychodzą przed orkiestrę, ale z jakim przy... monitoring12 29.11.11, 10:22

    Ciekawy wieloelementowy pomysł, jeżeli ministerstwo da pieniądze to jak najbardziej jest wykonalny. Dlaczego LiTWA nie prowadzi redakcji Aleji3, przecież to pisemko ledwo zipie, i wychodzi »