http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Częstochowa >  Inwestycje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Częstochowa - Gazeta.pl

Chcą remontować Aleje, ale za więcej pieniędzy

Tomasz Haładyj
2009-10-12, ostatnia aktualizacja 2009-10-12 22:04

Tylko jedna oferta wpłynęła w największym od lat przetargu - na przebudowę pl. Biegańskiego oraz I i II Alei. W dodatku przekracza o 8 mln zł rezerwowane przez miasto fundusze.

II Aleja: za dwa lata tych drzew nie będzie - posadzone zostaną nowe. A brzydki asfalt zastąpią granit i sjenit
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
II Aleja: za dwa lata tych drzew nie będzie - posadzone zostaną nowe. A brzydki...
ZOBACZ TAKŻE
Ten, kto podpisze kontrakt z Miejskim Zarządem Dróg, będzie miał co robić przez cztery lata! Tyle bowiem potrwa modernizacja pl. Biegańskiego oraz I i II Alei (pl. Daszyńskiego zostawiono na później). Budowlańcy mieli zacząć prace jeszcze w tym roku, ale miasto ma najwyraźniej pecha: o ile zdopingowane kryzysem firmy biją się o kontrakty, to w tym wypadku wpłynęła tylko jedna oferta.

Złożyło ją konsorcjum czterech firm: Steinbudeksu ze Świdnicy na Dolnym Śląsku oraz największych lokalnych przedsiębiorstw z branży drogowej: Mega-Bruku z Kłobucka oraz częstochowskich Drometu i Drog-Budu. Ten ostatni jest liderem konsorcjum.

- Niestety, oferta przekracza o 8 mln rezerwowane na inwestycję pieniądze - poinformował "Gazetę" Kazimierz Augustyn, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. Tzw. kosztorys inwestorski opiewał na prawie 61 mln zł, zaś firmy żądają niemal 69 mln zł.

Co dalej? - Najpierw musimy sprawdzić, czy oferta jest prawidłowa pod względem formalnym, co trochę potrwa, ponieważ dokumentacja dla tak wielowątkowej inwestycji jest bardzo obszerna - mówi Augustyn. Nie chce deklarować żadnych terminów.

Jeśli oferta okaże się prawidłowa, wyjścia są dwa: nie rozstrzygnąć przetargu i rozpisać nowy, licząc na tańszą firmę, lub dołożyć pieniędzy. - Idziemy raczej w tym drugim kierunku - powiedział "Gazecie" Augustyn.

Decyzja zależy jednak od prezydenta i rady miasta, która musiałaby zaakceptować wydatek większy niż zapisany w budżecie i Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.

Kto jest kim?

* Drog-Bud. Lider konsorcjum. Potentat w branży drogowej na regionalnym rynku. Remontował m.in. wiadukt w al. Pokoju, szosę do Olsztyna i Kłobucka.

* Dromet. Przebudowywał m.in. ul. Dąbrowskiego przy Politechnice, budował ul. Radomską, remontował drogę Knieja - św. Anna. Był członkiem (ale nie liderem) innego konsorcjum, krytykowanego za fuszerkę w III Alei.

* Mega-Bruk. Jak sama nazwa wskazuje, najczęściej występuje jako firma brukarska. M.in. wykonawca placyku z fontanną przy ul. Waszyngtona koło urzędu miasta.

* Steinbudex. Jedyna firma spoza regionu w konsorcjum. Specjalizuje się w kamiennych nawierzchniach, mozaikach. Ma rekomendację m.in. z Wrocławia, gdzie "wyczarowała" tamtejszy Rynek. Była w konsorcjum remontującym III Aleję.

Analiza "Gazety". Prezydent ma o czym myśleć

Miejski Zarząd Dróg i prezydent mają poważny dylemat. Odrzucając zbyt drogą ofertę i rozpisując nowy przetarg - bez gwarancji, że znajdzie się ktoś tańszy - odkładają rozpoczęcie inwestycji na przyszły rok. Tym samym wykonawca będzie miał mniej czasu, bo końcowy termin (listopad 2013) jest nieprzekraczalny. W przeciwnym wypadku miasto ryzykuje stratę 10 mln euro unijnej dotacji, co stanowi ponad dwie trzecie wartości przedsięwzięcia. Powiedzmy szczerze: bez pomocy Unii Częstochowy nie stać na zmianę prowincjonalnego dziś wystroju I i II Alei.

Kluczową przesłanką przy podejmowaniu decyzji będzie więc ocena ustalonego wcześniej harmonogramu prac - na ile jest napięty.

Drugie rozwiązanie to przyjąć ofertę, prosząc radnych o zgodę na zwiększenie budżetu "alejowego". Zwłaszcza że na 8 mln zł można spojrzeć z perspektywy wartości całej inwestycji oraz czasu jej trwania: dodatkowe 2 mln zł rocznie nie wyglądają już tak źle. Jednak 8 mln to kwota wystarczająco duża, by dyskusja nad nią była gorąca. Antagoniści Tadeusza Wrony tylko czekają na taką okazję wobec zbliżającego się referendum. Przecież od dawna krytykują go za forsowanie w Alejach kamiennej, a więc drogiej nawierzchni (zdradzając tym samym własne, mizerne ambicje, bo kamień to dziś żadna ekstrawagancja, co można zobaczyć np. na Rynku w Krzepicach). Przeciwnicy prezydenta będą też udowadniać, że miasto jest coraz bardziej zadłużane.

Prezydent ma o czym myśleć. Ale od tego jest, by podejmować decyzje - nawet najtrudniejsze.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

6 głosów

  • Im sie po prostu nie chce szukac. Daja ogloszenie 1stanczyk 13.10.09, 12:42

    i maja spokoj. I bez tego ogloszenia mieliby oferte bo wykonawca i podwyzszona cena jestprzez nich ustalona wczesniej. Odgrywaja wspolnie cyrk przetargu dla mediow, dla dziennikarzy i »

  • 36% ulic Częstochowy to szutry i drogi polne secesja44 13.10.09, 16:12

    36% ulic Częstochowy to szutry i drogi błotne, którymi nie sposób przejechać.Inwestowanie 70 milionów w jedną ulicę o długości 1400 metrów ta jakieśnieporozumienie i przestępstwo przeciw »

  • No to bedzie afera. bronimir 13.10.09, 21:45

    Ciekawe jak ustawią ten przetarg i kto wygra? Przy jednym zgłoszonym to nie takie łatwe.»