Częstochowę czeka powtórka z Rospudy?

Eliza Kwiatkowska
2009-11-11 , aktualizacja: 11.11.2009 15:35
A A A Drukuj
Proponowana do unijnej sieci Natura 2000 ostoja Walaszczyki ma graniczyć z autostradą
Dolina Rospudy
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Dolina Rospudy
Walaszczyki zostały zaproponowane do objęcia siecią Natura 2000 w ostatnim rzucie. Kilkanaście dni temu rząd ostatecznie spełnił unijne wymagania, uzupełniając dotychczasową listę chronionych obszarów o nowe ostoje - ptasie i siedliskowe.

Walaszczyki należą do tych ostatnich. To ok. 40 ha po prawej stronie drogi z Dźbowa do Blachowni. Na znajdujących się tam zmiennowilgotnych łąkach trzęślicowych występują rzadkie i chronione rośliny, m.in. kosaciec syberyjski, sierpik barwierski, goryczka wąskolistna, kruszczyk wodny, kukułka szerokolistna i podkolan biały.

- To cenny teren - przyznaje miejski specjalista od zieleni Sławomir Jończyk. - Proponowaliśmy zresztą, by powstał tam rezerwat.

Rządowa lista ostoi poszła do akceptacji Komisji Europejskiej. I choć komisarze jeszcze się nie wypowiedzieli, obszar już jest chroniony unijnym prawem. Chodzi o to, by do czasu akceptacji nic mu nie zagroziło.

A niebezpieczeństw jest wiele. Przyrodnicy alarmują, że zaniechanie wykaszania i wypasu przez właścicieli tych łąk prowadzi do ich stopniowego zarastania krzewami i drzewami. Zagrożeniem jest też zmiana użytkowania tego terenu z łąkowego na orny lub budowlany. Do tego dochodzi budowa autostrady. - Wprawdzie nie przetnie ona tego obszaru, ale będzie z nim graniczyć - przyznaje Jolanta Prażuch, regionalny konserwator przyrody. - O tym, że Walaszczyki spełniają kryteria obszaru Natura 2000, wiedzieliśmy już w grudniu ubiegłego roku. Wie o tym również Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Sąsiedztwo obszaru zostało uwzględnione w decyzji środowiskowej, którą wydawaliśmy dla przedsięwzięcia. Sama autostrada nie stanowi zagrożenia dla siedlisk. Chodzi o to, by podczas budowy nie naruszyć stosunków wodnych. Z tego powodu trzeba zrezygnować z nasypu na rzecz estakady, która pobiegnie nad tym obszarem.

Rzadkie siedliska będzie więc można podziwiać, jadąc autostradą. - Tuż przed wydaniem pozwolenia na budowę, czyli już na etapie konkretnych rozwiązań projektowych, trzeba będzie przeprowadzić kolejną ocenę oddziaływania inwestycji na ten obszar - mówi pani konserwator. - Sprawa jest trudna, ale możliwa do przeprowadzenia, choć pewnie nie obędzie się bez dyskusji i sporów. Jestem jednak dobrej myśli.

Walaszczyki sąsiadują także z inwestycyjnymi terenami, które w tym roku kupiło miasto. - Oddzielają je jednak pas zabudowań i droga - mówi Ireneusz Leśnikowski, rzecznik magistratu.

Prażuch uspokaja: - Sieć nie wyklucza inwestycji, o czym przypominamy gminom na spotkaniach.

Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

  • no i zaczyna sie perepere8 11.11.09, 21:18

    nie mam nic przeciwko rezerwatom, dzikim zwierzetom czy zadkim roslinom. ale juz nie przesadzajmy: to w jakiej odleglosci moze byc cokolwiek budowane by nie naruszac takich rezerwatow? czy »

  • Re: Częstochowę czeka powtórka z Rospudy? donald-marzy 11.11.09, 22:29

    Skoncentrujmy się na ochronie przyrody na wschód od Częstochowy. Jak będziemy się rozdrabniać to nic z tej ochrony nie wyjdzie. A o obszarze Natura2000 koło Blachowni możemy pomyśleć jak »

  • Częstochowę czeka powtórka z Rospudy? mirage75 12.11.09, 13:03

    Uff,czyzby zmiana klimatu.Strasznie goraco sie robi w tym rejonie.I pomyslec ze batalia przeniosla sie na przedpola grodu.Ale jest rozwiazanie.Trzeba wybudowac tunel pod spornym obszarem »