Niewidoczne referendum?
2009-10-16
, aktualizacja: 15.10.2009 20:35
Na miesiąc przed referendum informacji o nim w mieście prawie nie widać. - Raptem 60 obwieszczeń w 240-tysięcznym mieście to chyba za mało - ocenia Czytelniczka. Jest tak, jak przy każdych wyborach - odpowiada miejskie biuro wyborcze.
ZOBACZ TAKŻE
- Częstochowa: Tadeusz Wrona odwołany (15-11-09, 23:34)
- Tadeusz Wrona: Sam przeciw wszystkim (13-11-09, 14:45)
- Prawnicy bronią prezydenta po godzinach (19-10-09, 07:00)
- Z szacunkiem lub bez - jest cisza wokół referendum (16-10-09, 21:58)
- Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony? (13-11-09, 19:00)
- Sąd odrzucił dwa protesty referendalne (11-11-09, 18:34)
- Radni do wyborców: idźcie na referendum (26-10-09, 20:41)
Pani Natalia mieszka na peryferiach. W swojej dzielnicy nie widziała obwieszczenia komisarza wyborczego, że 15 listopada odbędzie się u nas referendum w sprawie odwołania prezydenta. Jej sąsiedzi nie wiedzą, że referendum ma być. "Potem będzie narzekanie, że frekwencja mizerna" - pisze w liście.
W magistracie pani Natalia usłyszała, że na słupy ogłoszeniowe trafiło 60 obwieszczeń. - Za mało - uważa.
W Olsztynie (tym na Warmii; 170 tys. mieszkańców) referendum mają za sobą. - Mamy 82 słupy ogłoszeniowe i na tylu zamieściliśmy obwieszczenia - informuje nas Katarzyna Kocan-Gromadzińska z tamtejszego magistratu. - Tak samo postępujemy podczas wyborów.
W Częstochowie też postępują jak podczas "normalnych" wyborów. - Na razie rozwieszono 60 obwieszczeń, bo tyle jest słupów - wylicza Krzysztof Jawor z miejskiego biura wyborczego. - W przyszłym tygodniu - jeszcze 60, razem z informacją o podziale miasta na obwody głosowania. Takie same komplety dostaną ZGM i spółdzielnie mieszkaniowe do rozwieszenia w swoich budynkach. Zgoda, wybory widać w mieście bardziej niż referendum, bo poza naszymi obwieszczeniami są także plakaty poszczególnych ugrupowań i kandydatów. Dlaczego nie ma innych plakatów, należy jednak pytać nie urząd, a inicjatorów referendum.
W magistracie pani Natalia usłyszała, że na słupy ogłoszeniowe trafiło 60 obwieszczeń. - Za mało - uważa.
W Olsztynie (tym na Warmii; 170 tys. mieszkańców) referendum mają za sobą. - Mamy 82 słupy ogłoszeniowe i na tylu zamieściliśmy obwieszczenia - informuje nas Katarzyna Kocan-Gromadzińska z tamtejszego magistratu. - Tak samo postępujemy podczas wyborów.
W Częstochowie też postępują jak podczas "normalnych" wyborów. - Na razie rozwieszono 60 obwieszczeń, bo tyle jest słupów - wylicza Krzysztof Jawor z miejskiego biura wyborczego. - W przyszłym tygodniu - jeszcze 60, razem z informacją o podziale miasta na obwody głosowania. Takie same komplety dostaną ZGM i spółdzielnie mieszkaniowe do rozwieszenia w swoich budynkach. Zgoda, wybory widać w mieście bardziej niż referendum, bo poza naszymi obwieszczeniami są także plakaty poszczególnych ugrupowań i kandydatów. Dlaczego nie ma innych plakatów, należy jednak pytać nie urząd, a inicjatorów referendum.
- 32 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Niewidoczne referendum?
michal6061
16.10.09, 08:35
ciekawe ile będzie ono kosztować. »
-
Niewidoczne referendum?
donald-marzy
16.10.09, 15:52
Jak nie widać! Pani redaktor trzeba się ruszyć zza biurka. Ja widziałem dzisiaj samochody ciągnące przyczepy z wielką reklamą: "referendum-15 listopada", a poza tym na maila dostałem »
-
Ludzie co wy gadacie
przemo834
16.10.09, 20:41
Przecież jest głośno o referendum. Zwolennicy i przydupasy obecnego Prezydenta już zamawiają autokary dla wszystkich zakonnic i duchownych zameldowanych w Częstochowie. Zresztą babcie też »
Najczęściej czytane24 htydzień





