Tadeusz Wrona przegrał w sądzie

Marek Mamoń
2009-11-05 , aktualizacja: 04.11.2009 18:58
A A A Drukuj
360 złotych kosztów postępowania ma zapłacić Tadeusz Wrona po tym, jak sąd oddalił jego wniosek złożony w trybie ustawy referendalnej. Postanowienie jest nieprawomocne, T. Wrona od wtorkowego popołudnia ma 24 godziny na odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

Fot. Fot: Grzegorz Skowronek / AG
ZOBACZ TAKŻE


To drugi już błyskawiczny proces, który odbył się z wniosku Tadeusza Wrony. Tym razem w trybie ustawy o referendum lokalnym domagał się od "inicjatora referendum" w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy sprostowania niektórych sformułowań zawartych w jednej z ulotek oraz konfiskaty kolportowanego w mieście kalendarza referendalnego.

Tadeusza Wronę najbardziej ubodły sformułowania o ogromnym zadłużeniu miasta i twierdzenie, że "koszty referendum pokrywane są z budżetu państwa" [są zapisane w budżecie miasta - przyp. red.].

Prezydent uznał, że reprezentantem "inicjatora referendum", czyli grupy osób, które doprowadziły do referendum, jest Sławomir Kocyga. Wraz z pełnomocnikiem Tadeusza Wrony, mecenasem Grzegorzem Grygą, niemal cały dzień spędziła w sądzie skarbnik miasta Ewa Wójcik. Z pokaźnym plikiem dokumentów miała świadczyć o kłamliwości twierdzeń o katastrofalnym stanie finansów Częstochowy.

Sąd ostatecznie oddalił wniosek Tadeusza Wrony. Powodem nie była treść kwestionowanych wydawnictw, a uznanie sądu, że Tadeusz Wrona nie udowodnił, że ulotki i kalendarz referendalny pochodzą od "inicjatora referendum" i jego przedstawiciela Sławomira Kocygi.

Podobnie jak w procesie przeciwko PiS Tadeusz Wrona występował jako obywatel, nie jako prezydent.

Podziel się

  • 71 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów