15 listopada Herby idą na referendum

Eliza Kwiatkowska
2009-11-11 , aktualizacja: 11.11.2009 15:35
A A A Drukuj
- Trzeba głosować, żeby skończyć z przekrętami - mówią jedni. - Musielibyśmy zgłupieć, żeby go odwoływać - twierdzą inni. W niedzielę Herby zdecydują w referendum o losie wójta.

Fot. Piotr Deska / AG
Jedno z obwieszczeń na temat niedzielnego referendum w sprawie odwołania wójta Herbów uchowało się w drzwiach sklepu wielobranżowego, drugie - naprzeciwko posterunku policji. Na słupie ogłoszeniowym przed sklepami przy głównej ulicy Herbów po informacji nie ma nawet śladu.

- Od razu pozrywali - rzuca mieszkanka Herbów, która stoi w pobliżu ze znajomą.

- Ludzie i tak wiedzą o referendum. Trzeba zagłosować, żeby skończyć z przekrętami wójta - dodaje. Przedstawiać się nie chce, na wypadek gdyby wójt jednak pozostał na stanowisku.

Jej znajoma, pani Irena, ma inne zdanie. Ale wypowiada je dopiero, gdy koleżanka odchodzi: - A co mi zawinił ten chłop? Ja nie mogę na niego narzekać, choć oderwany od pługa. Zrobił dla nas więcej niż inni. Jak się chce komuś łatkę przyczepić, to powód się znajdzie. Nie zamierzam brać w tym udziału. Tym bardziej że nie ma sensownego kandydata na nowego wójta - przekonuje.

Równie zdecydowany jest starszy pan wychodzący ze sklepu wielobranżowego: - Musiałbym chyba zgłupieć, żeby odwoływać wójta. Lepszego nie będzie - ucina krótko i odchodzi.

Przed obwieszczeniem naprzeciwko policji zatrzymuje się rowerzysta - pan Bogusław: - Ja tam szanuję wójta za to, że to swój chłop. Taki oderwany od pługa. Za biurkiem siedzieć nie lubi, prawdziwej roboty się nie boi. I za piłę złapie, i za łopatę. Było tu wielu innych i co zrobili? A on nam drogi pobudował i dom kultury. Na pewno nie będę głosował. Zebrała się grupka, której przeszkadza i chcą chłopa pozbawić stanowiska. Ja tam im nie zamierzam pomagać - mówi.

Wielu mieszkańców Herbów jeszcze nie zdecydowało, czy weźmie udział w referendum.

- Moja mama stoi murem za wójtem - mówi pani Danuta, która wychodzi ze sklepu wielobranżowego. - Ja sama nie wiem, co mam robić. Mnie wójt nic złego nie zrobił.

Oponenci już w ubiegłym roku próbowali odwołać wójta. Próba zbierania podpisów za inicjatywą referendum nie powiodła się jednak. Druga zakończyła się sukcesem: społeczny komitet przeciwników wójta Romana Banducha zebrał 667 podpisów. Po weryfikacji zostało 596, a potrzeba było 559, czyli 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy.

Organizatorzy referendum zarzucają wójtowi Romanowi Banduchowi niegospodarność, nieliczenie się ze zdaniem radnych i procesy. Dwa dotyczą oskarżeń o przekraczanie uprawnień. Zdaniem prokuratury wójt bezzasadnie umarzał podatki niektórym firmom. Aby referendum było ważne, potrzeba co najmniej 1855 ważnych głosów, czyli trzech piątych ważnych głosów w wyborach wójta w listopadzie 2006 roku.

Podziel się

  • 54 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • 15 listopada Herby idą na referendum czestoch-15.11.2009 11.11.09, 22:12

    O Herbach to wybiórcza nie boi się pisać - tam mieszka trochę ponad 1000 mieszkańców ale o referendum w Częstochowie to przyzwolenia na pisanie od Tadka nie dostała.»