Komisarz z kredytem (zaufania)

Dorota Steinhagen
2009-11-27 , aktualizacja: 27.11.2009 22:17
A A A Drukuj
Wspólnota: Dopuszczenie pełnego ruchu w III Alei to błąd. PiS: Wypowiedź, że alkohol sprzedawany w Galerii Jurajskiej pokaże nową jakość w rządzeniu miastem to niezręczność. Lewica: Nic nie wskazuje, żeby miał go oszołomić narkotyk władzy.
Wicewojewoda Adam Matusiewicz (z lewej) z Piotrem Kurpiosem
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Wicewojewoda Adam Matusiewicz (z lewej) z Piotrem Kurpiosem


Od 27 listopada Częstochową rządzi komisarz Piotr Kurpios. Wicewojewoda Adam Matusiewicz wręczył mu podpisaną przez premiera Donalda Tuska nominację. Dawny przewodniczący naszej rady miasta pokieruje nim do przyszłorocznych wyborów samorządowych. Zastępuje niejako prezydenta Tadeusza Wronę, którego mieszkańcy odwołali ze stanowiska w referendum 15 listopada.

W rozmowie z "Gazetą" Kurpios zapewniał, że nie ma zamiaru popełniać błędów Tadeusza Wrony. Będzie więc słuchać, słyszeć i wyciągać wnioski, a nie tylko stwarzać pozory, że pyta mieszkańców o zdanie. Księży i zakonników chce traktować tak samo jak lekarzy i piekarzy, bo wszyscy są obywatelami naszego miasta. Część miejskiej kadry wymieni - na fachowców. I zgodnie z prawem, żeby nie było kłopotów w sądzie pracy.

Jakie ma plany na najbliższy rok? Po pierwsze - wykorzystać przyznane już miastu unijne pieniądze ma transport publiczny oraz remont I i II Alei. W III Alei - przywrócić komunikację miejską. Ale kluczową sprawą - jak twierdzi - jest tworzenie planów zagospodarowania i uzbrajanie gruntów pod inwestycje. - Bez tego nie ruszymy - uważa.

Co na takie plany komisarza szefowie klubów w radzie miasta, z którymi Kurpios ma współpracować?

Konrad Głębocki, przewodniczący kluby radnych Wspólnoty Samorządowej: - - Piotr Kurpios ma duże doświadczenie samorządowe w radzie miasta. Układ wykonawczy to jednak coś innego: wymaga także dużych talentów organizacyjnych. Zobaczymy, czy komisarz je ujawni.

Trudno mi oceniać kwestię autorytarności rządów prezydenta Tadeusza Wrony, mogę tylko stwierdzić, że klub radnych Wspólnoty o decyzjach i propozycjach prezydenta dowiadywał się w tym samym momencie, co inne kluby, decyzje zatem prezydent podejmował samodzielnie. Czasem były one bardzo dobre, czasem - szczególnie w sprawach rozwoju gospodarczego - miałem duży niedosyt.

Remont I i II Alei jest konieczny, bo mamy już wywalczone na to środki unijne. Sprawa rozstrzygnięć komunikacyjnych przy braku równoległych ciągów drogowych - np. przedłużenia ul. Sobieskiego - pozostaje otwarta. Natomiast plany komisarza dotyczące ewentualnego powrotu do pełnego ruchu w III Alei uważam za błąd. Udało się stworzyć przestrzeń publiczną, gdzie można spokojnie pospacerować, wypić kawę czy kupić książkę. Myślę, że jest to istotna wartość.

Będziemy się bacznie przyglądać poczynaniom komisarza Kurpiosa. Jeśli złoży dobre propozycje, służące miastu - jak np. przyśpieszenie w tworzeniu planów przestrzennych - poprzemy je. Natomiast propozycje szkodliwe będziemy dla dobra miasta krytykować. Uważam, że przede wszystkim należy niezwłocznie przystąpić do realizacji przygotowanych przeze mnie i komisję kospodarki zadań gospodarczych, zawartych w uchwalonej w sierpniu strategii rozwoju miasta. Będzie to wymagać dużego zaangażowania od władzy wykonawczej.



Jerzy Nowakowski, przewodniczący klubu PiS: - Jako przewodniczący rady Piotr Kurpios szanował literę prawa, respektując przy tym głos zarówno grupy, jak i pojedynczego mieszkańca. Prognozuje to jego równie sprawną i skuteczną pracę w funkcji komisarza. To, że wybrał gabinet wiceprezydenta i nie wpycha się wyżej, świadczy o skromności.

A teraz o jego poszczególnych wypowiedziach. Gdy mówi, że "wszyscy mieszkańcy są równi" powtarza prawdę oczywistą, w demokratycznym państwie nie wymagającą komentarza. Fakt, że w ocenach niektórych bywają też równiejsi - zależy od człowieka. Nowy komisarz wypowiada się jednak o księżach i zakonnikach, co - uwzględniając wyjątkowość naszego miasta - jest wypowiedzią niezręczną. Niezręczne jest także stwierdzenie, że częstochowianie po alkoholu (sprzedawanym w Galerii Jurajskiej) poczują zmiany w stylu rządzenia miastem. Wolałbym odpowiedź: po szeroko przeprowadzanych konsultacjach społecznych, po systematycznym odkorkowywaniu miejskich dróg, po ilości pozyskiwanych środków finansowych, po zachęcaniu i sprowadzeniu strategicznych dla miasta inwestorów.

Piotr Kurpios zapewnia, że chce zacierać podziały, które dokonały się za rządów jego poprzednika. Nie znam nikogo, kto w jakiejkolwiek okoliczności deklarowałby popieranie podziałów. Szczerze życzę, aby komisarz zacierał je packą sprawiedliwości na płaszczyźnie prawa.



Zdzisław Wolski, wiceprzewodniczący kluby Radnych Lewicy: - Wywiad "Gazety" z Piotrem Kurpiosem wyszedł trochę jak exposé, bo komisarz mówił w nim o swoich planach. Nic nie wskazuje, żeby miał go oszołomić narkotyk władzy, więc jest szansa, że zostanie normalnym człowiekiem. Cieszy nas, że te plany są mniej więcej zgodne z naszym programem dla miasta. Doceniamy złożoną przez komisarza ofertę współpracy, ale po rządach Tadeusza Wrony jesteśmy nieufni. Uwierzymy, gdy za słowami pójdą czyny. Na razie Piotr Kurpios ma u nas kredyt zaufania. Chcemy mu pomagać dla dobra Częstochowy i tej pomocy nie uzależniamy od ewentualnych stanowisk dla przedstawicieli lewicy. Gdyby jednak propozycja była, podejmiemy rozmowy. Podoba nam się zresztą także, że nie zapowiada czystki w urzędzie, a wymianę niekompetentnych urzędników na fachowców. Liczymy, że nie będzie ich szukał według politycznego klucza. Te bardziej konkretne plany też nam wstępnie odpowiadają, choć w sprawie remontu I i II Alei mamy inny pogląd. Po doświadczeniach z III Aleją chcielibyśmy, aby pan komisarz jak najszybciej sprawdził, czy pieniędzy na ten remont nie udałoby się przekierować na inne, bardziej potrzebne a może lepiej przygotowane inwestycje.

Podziel się

  • 48 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów