Nasza władza zła

Dorota Steinhagen
2010-01-13 , aktualizacja: 13.01.2010 19:39
A A A Drukuj
Nieuczciwi, niekompetentni, nie interesują się naszymi sprawami - tak oceniamy rządzących Częstochową

Fot. Grzegorz Skowronek / AG


Między 30 listopada a 8 grudnia ubiegłego roku ankieterzy PBS DGA zapytali 500 dorosłych częstochowian o sprawy związane z ich miastem i samorządem. Badania przeprowadzono w sumie w 32 polskich miastach. W Częstochowie wypadły fatalnie.

Nie ufamy radzie miasta: 34 proc. pytanych zapewnia, że zdecydowanie jej ufa i raczej jej ufa, 58 proc. - że zdecydowanie radzie nie ufa i raczej nie ufa. Do prezydenta zaufanie mamy jeszcze mniejsze: tylko 19,6 proc. ankietowanych najważniejszemu w mieście urzędnikowi zdecydowanie ufa i raczej ufa, zdecydowanie nie ufa i raczej nie ufa - 58,2 proc. Równie źle jest w Łodzi, za to władze w Gdyni udowadniają, że można zasłużyć na zaufanie mieszkańców - prezydentowi wierzy ponad 85 proc. pytanych, radzie - ponad 73 proc.

Częstochowianie uważają, że ich zdanie nie jest brane pod uwagę przy podejmowaniu trudnych dla miasta decyzji. Tylko 12,6 proc. uczestników badania uważa, że władze chętnie takie decyzje konsultują z mieszkańcami. To najgorszy wynik w kraju. W Rzeszowie prawie połowa badanych czuje się pytana o zdanie.

Równie źle w oczach mieszkańców wyglądają rządzący Częstochową. Tylko 23,5 proc. uważa, że są uczciwi. To znowu najgorszy wynik wśród 32 badanych miast. Prawie połowa - 49,5 proc. - uważa, że są nieuczciwi. Przekonana o korupcji wśród rządzących jest jedna trzecia pytanych, tyle samo uważa, że skorumpowani nie są, i tyle samo nie ma w tej sprawie zdania.

Uczciwi czy nie - według pytanych i tak niewiele potrafią. Nieudolność częstochowskim władzom zarzuca 48 proc. respondentów, kompetentność przyznaje 29,5 proc. Podobne złe wyniki uzyskali rządzący Łodzią i Szczecinem, za to w Koszalinie prawie 66 proc. uważa, że ma władze kompetentne.

W jeszcze jednej kategorii Częstochowa uzyskała najgorszy z możliwych wyników. Chodzi o zainteresowanie rządzących sprawami mieszkańców. Jedynie 29,5 proc. uważa, że się nimi interesują. Dwa razy tyle - 59,6 proc. - że nie. W Toruniu prawie 70 proc. pytanych uważa władze za zainteresowane sprawami mieszkańców, natomiast za niezainteresowanych - 22,4 proc.

Badania były prowadzone między 30 listopada a 8 grudnia ubiegłego roku, dwa tygodnie po referendum, w którym odwołano prezydenta Tadeusza Wronę, kilka dni po tym, jak Piotr Kurpios został komisarzem.

- Mieszkańcy wystawili prezydentowi jeszcze jedną cenzurkę na do widzenia - ocenia dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - Takie wyniki oznaczają, że nie umiał się komunikować z częstochowianami.

- Podobnie złe wyniki w Częstochowie i w Łodzi nie wzięły się stąd, że Częstochowa jest po referendum, a łódzkie odbędzie się w najbliższą niedzielę - twierdzi Annusewicz. - To referenda udało się zorganizować dlatego, że władza jest przez mieszkańców tak źle oceniana.

Nie przerażałby się za to faktem, że jedna trzecia badanych uważa władze miasta za skorumpowane. To wcale nie dowód, że rzeczywiście są skorumpowane. Po prostu częstochowianie mają o nich tak złą opinię, że są skłonni zarzucić rządzącym najcięższe nawet przewinienia.

- Na miejscu komisarza natomiast także przejąłbym się wynikami badań w Częstochowie na równi z odwołanym prezydentem - mówi Annusewicz. - Wprawdzie jego rządów jeszcze nie dotyczyły, ale pokazują, jak poważne przed nim wyzwanie.

Czyli jeśli Piotr Kurpios nie pokaże, że naprawdę liczy się z opinią mieszkańców, nie udowodni, że w mieście coś zmienia się także na ich "podwórkach", nie doprowadzi, by na sesjach zamiast awantur była dyskusja o ważnych miejskich sprawach, za kilka czy kilkanaście miesięcy może zostać równie źle oceniony.

- Słowo "komisarz" raczej źle się kojarzy, że to ktoś obcy, narzucony, rządzący twardą ręką - tłumaczy Annusewicz. - Jeśli jednak wasz komisarz będzie umiał przekonać mieszkańców, że rządzą razem z nim, zamiast komisarzem ma szansę stać się trybunem.

A to dużo lepiej.





Ramka

Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu "Mój samorząd" realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.



Jutro - Kto ma szansę zostać prezydentem Częstochowy?

Podziel się

  • 43 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Panie Prezydencie Piotrze Kurpios yupiter1234 14.01.10, 07:07

    Dlaczego , wbrew ocenom społeczeństwa Częstochowy trzyma pan na wysokichstanowiskach ludzi Wrony. Ludzie wystawili im ocenę z którą pan się nie liczy.Czyżby arogancja władzy przeszła na pana»