Marzą o innym Rakowie

Jarosław Sobkowski
2009-11-02 , aktualizacja: 02.11.2009 22:18
A A A Drukuj
Mieszkańcy Rakowa mają silne poczucie odrębności, krzywdy i konieczności zmian. To m.in. zdecydowało, że dzielnicę wybrano do gry "Miasto przyszłości". Szukano bowiem odpowiedzi, jak powinna wyglądać ta część miasta. W efekcie dzielnica dostanie urzędnika odpowiadającego za jej kształt.

Fot. Grzegorz Skowronek / AG


Future City Game, czyli gra "Miasto przyszłości", to - najprościej mówiąc - sposób na wysłuchanie mieszkańców, którzy chcieliby zmienić coś w swoim otoczeniu. - Liczymy na ich aktywne włączenie się do szukania nowych rozwiązań, podnoszących jakość życia - twierdzi Agnieszka Tokarska, mistrz gry z British Council, które jest jednym z inicjatorów pomysłu. - Takie gry przeprowadziliśmy już w Gdańsku, Poznaniu i Gorzowie. Za każdym razem wybierając dzielnicę, której chcemy przywrócić świetność.

Gracze pracują w zespołach, wymyślają, testują i prezentują swoje pomysły. Muszą przestrzegać regulaminu, który przeprowadza ich przez 10 zadań. A zadania mają pomóc w przygotowaniu pomysłów, które okażą się niekonwencjonalne, ale wykonalne, odpowiadające na globalne i lokalne potrzeby, a także przynoszące trwałe skutki.

Tyle założenia. Częstochowska edycja gry miała miejsce w Miejskim Domu Kultury na Rakowie. Do twórczej zabawy przystąpili przedstawiciele administracji mieszkaniowej, działających w dzielnicy szkół, klubów sportowych, instytucji kultury, kościołów, straży miejskiej, a także zwykli mieszkańcy zainteresowani rozwojem Rakowa. Efektem ich dwudniowej pracy były rozmaite projekty.

Trzeba przyznać, że niektórych rozwiązań pozazdrościć mogłyby Rakowowi nawet największe polskie aglomeracje. Mogłyby, gdyby pomysły zostały zrealizowane.

"Promenada na Rakowie" - niemal futurystyczny projekt grupy Niebieskich prezentowała Joanna Ziółkowska-Nowak, na co dzień dyrektorka Gimnazjum nr 7. - Aleja Pokoju pełna kawiarenek, cukierni i ciągnąca się aż do bulwarów nad Wartą i Kocinką. Tam boiska do piłki plażowej i strzeżone kąpieliska zachęcają całe rodziny do letniego wypoczynku - opisywała, jakby opowiadając bajkę.

To nie koniec wizji. Sama aleja ma stać się główną arterią Rakowa. Powstają tu kluby fitness i miejsca spotkań dla seniorów, gdzie za złotówkę można spokojnie wypić kawę. Zlokalizowany prawie pośrodku alei, uporządkowany plac Orląt Lwowskich to centrum życia kulturalnego. Do tego amfiteatr - na wzór tego przy Promenadzie Niemena na Północy - oraz (oczywiście) aquapark, idealnie wpisujący się w tę wizję dzielnicy.

Odmiennym pomysłem popisywała się inna z grup. Jej zdaniem, Raków można na wzór krakowskiej Nowej Huty zmienić w skansen PRL-u, bo nigdzie indziej w naszym mieście nie zachowało się tak wiele reliktów tamtej epoki. Choćby czerwone robotnicze osiedle przy ul. Limanowskiego.

Pojawiały się również pomysły organizowania jednej, wielkiej osiedlowej imprezy integrującej mieszkańców, powołania społecznego forum wszystkich mieszkańców, którym na sercu leży dobro dzielnicy, czy wreszcie tworzenia Rakowa przyjaznego ludziom starszym (np. dzięki ośrodkom rehabilitacyjnym) oraz młodzieży (inicjowanie wydarzeń kulturalnych). Niemal wszyscy zwracali uwagę na konieczność zadbania o zieleń i "ucywilizowania" skwerów.

- I te uwagi są dla nas niezwykle cenne - stwierdza Dorota Chudowska, pełnomocnik prezydenta Częstochowy ds. rewitalizacji miasta. - Wiele z tych pomysłów, dosyć idealistycznych, nie wymaga wielkich nakładów finansowych i mogą być właściwie od razu realizowane. Choćby sadzenie drzew czy zadbanie o skwery.

Przy okazji gry zapadła również decyzja o powołaniu w biurze pełnomocnika ds. rewitalizacji osoby odpowiadającej wyłącznie za Raków. - Jej zadaniem będzie łączenie działań wielu podmiotów, które do tej pory działały w oderwaniu od siebie - tłumaczy Chudowska.

Dowodem na brak takiej koordynacji może być choćby stanowisko archeologiczne na Rakowie. Przed kilkoma laty zyskało ono nowy wygląd, ale przy okazji nie zadbano o odpowiednie oświetlenie czy zagospodarowanie sąsiednich skwerów.

Przy okazji gry władze miasta przypomniały, że w planach mają zagospodarowanie pl. Orląt Lwowskich i wprowadzenie monitoringu al. Pokoju.

- Potrzebę zmian na Rakowie dostrzegamy od dawna - mówi Jarosław Kapsa, doradca prezydenta Częstochowy ds. społeczno-gospodarczych. - Wykazała ją choćby nasza niedawna ankieta miejska dotycząca rewitalizacji dzielnic. Raków był reprezentowany tak licznie, jak żadna z dzielnic. Zresztą po tym badaniu można odnieść wrażenie, że mieszkańcy tu mają poczucie odrębności wobec Częstochowy, a jednocześnie czują się przez nią pokrzywdzeni, lekceważeni. Po prostu gorsi. Z drugiej strony natomiast tkwi w nich wielki potencjał.

Podziel się

  • 34 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Marzą o innym Rakowie zielematt 03.11.09, 08:39

    dzielnica jest fajna tylko troszke tam niebezpiecznie. ale jest zielono i wesolo, mieszkalo sie tam 2 lata. niestety jest zaniedbana, nie ona jedna zreszta niestety.»

  • Marzą o innym Rakowie marchu25 03.11.09, 08:50

    Ja bymniebezpieczny element jaki tworzą pijacy,chuligani a tym bardziej typy niebezpieczne bym wysiedlił z Rakowa gdzieś dalekonp.Rosja,Argentyna i pozabierać im paszporty żeby nie wrócili »

  • Re: Marzą o innym Rakowie wildchild84 11.11.09, 14:49

    Wiecie co? Takie gadanie jak przedstawione w tym artykule przypomina mi co niecoskecz kabaretu Limo - "Dres i polityk". Są ustawy, są plany, są podpisywane umowy... A w życiu tego »