Częstochowa: Tadeusz Wrona odwołany
2009-11-15
, aktualizacja: 15.11.2009 23:34
21,32 proc. wzięło udział w referendum w sprawie odwołania prezydenta Tadeusza Wrony. Znaczna większość - 94,3 proc. z nich - opowiedziała się za jego odwołaniem.
ZOBACZ TAKŻE
- Tadeusz Wrona pracuje u Lecha Kaczyńskiego (01-02-10, 22:00)
- Poseł PiS zawieszony za referendum (11-12-09, 01:00)
- Częstochowa: wybory prezydenta za rok (23-11-09, 12:40)
- Przegrana prezydenta pątników (18-11-09, 11:07)
- Częstochowa - trudny socjologiczny przypadek? (17-11-09, 21:58)
- Prezydent Częstochowy musi odejść (16-11-09, 01:00)
- Częstochowa bez prezydenta Wrony (08-10-09, 21:00)
- Co częstochowianie mają do prezydenta Wrony? (13-11-09, 19:00)
- Wrona: ich zarzuty są na granicy absurdu (13-11-09, 15:03)
- Sąd odrzucił dwa protesty referendalne (11-11-09, 18:34)
- Radni do wyborców: idźcie na referendum (26-10-09, 20:41)
- Obywatel Tadeusz Wrona wygrał z PiS (21-10-09, 09:00)
- Niewidoczne referendum? (16-10-09, 00:00)
Komisja ustaliła: 41 892 osoby wzięły udział w referendum; za odwołaniem prezydenta zagłosowało ponad 39 tys. - to wynik z wszystkich komisji. Protokół został już podpisany przez Miejską Komisję Wyborczą.
Aby wynik głosowania był wiążący, do urn musiało pójść co najmniej 30 788 osób (15,7 proc.) - trzy piąte wyborców, którzy trzy lata temu wzięli udział w drugiej turze wyborów prezydenta miasta. Skoro zagłosowało ponad 41 tys. osób, oznacza to, że referendum jest ważne.
Frekwencja z niektórych lokali,
które już zostały zostały przez Miejską Komisję Wyborczą:
nr 8 z ul. Ogrodowej ma frekwencję do tej pory najniższą - 10,8 proc.
nr 9 w LO im. Słowackiego - 24 proc.,
nr 12 w TZN-ie - 27,3 proc.,
nr 18 z ul. Nowowiejskiego - 21,1 proc.
nr 26 na Tysiącleciu - 21 proc.
nr 34 z ul. Okólnej - 26 proc.
nr 35 z ul. Okólnej: 27,2 proc
nr 56 przy ul. Kukuczki - 20,66 proc.
nr 76 przy al. Wojska Polskiego - 25,3 proc.,
nr 95 przy ul. Wierzbowej - 28,5 proc.,
nr 102 w Brzezinach - 12,3 proc.,
nr 116 - 19,3 proc.
nr 118 z Lisińca - 28 proc.
przy ul. Kubiny - ok. 10 proc.
Komisja miejska sprawdza protokoły z obwodów pod względem formalnym i prawnym. Miejskie Biuro ds. Referendum skontroluje natomiast, czy nikt nie pomylił się przy liczeniu głosów. Dopiero wtedy wyniki głosowania będą podliczane.
Referendum trwało od godz. 6 do 20. - Nie ma powodu, aby w jakimkolwiek lokalu przedłużać głosowanie - uznało Krajowe Biuro Wyborcze.
Aby wynik głosowania był wiążący, do urn musiało pójść co najmniej 30 788 osób (15,7 proc.) - trzy piąte wyborców, którzy trzy lata temu wzięli udział w drugiej turze wyborów prezydenta miasta. Skoro zagłosowało ponad 41 tys. osób, oznacza to, że referendum jest ważne.
Frekwencja z niektórych lokali,
które już zostały zostały przez Miejską Komisję Wyborczą:
nr 8 z ul. Ogrodowej ma frekwencję do tej pory najniższą - 10,8 proc.
nr 9 w LO im. Słowackiego - 24 proc.,
nr 12 w TZN-ie - 27,3 proc.,
nr 18 z ul. Nowowiejskiego - 21,1 proc.
nr 26 na Tysiącleciu - 21 proc.
nr 34 z ul. Okólnej - 26 proc.
nr 35 z ul. Okólnej: 27,2 proc
nr 56 przy ul. Kukuczki - 20,66 proc.
nr 76 przy al. Wojska Polskiego - 25,3 proc.,
nr 95 przy ul. Wierzbowej - 28,5 proc.,
nr 102 w Brzezinach - 12,3 proc.,
nr 116 - 19,3 proc.
nr 118 z Lisińca - 28 proc.
przy ul. Kubiny - ok. 10 proc.
Komisja miejska sprawdza protokoły z obwodów pod względem formalnym i prawnym. Miejskie Biuro ds. Referendum skontroluje natomiast, czy nikt nie pomylił się przy liczeniu głosów. Dopiero wtedy wyniki głosowania będą podliczane.
Referendum trwało od godz. 6 do 20. - Nie ma powodu, aby w jakimkolwiek lokalu przedłużać głosowanie - uznało Krajowe Biuro Wyborcze.
W miejskiej siedzibie SLD lewicowi radni i posłowie już przed godz. 21
zaczęli świętować zwycięstwo,
bo spływały do nich informacje, że w lokalach wyborczych frekwencja sięgała ponad 22 proc. Uznali, że już to jest zwiastunem odwołania prezydenta.
Przeciwnicy prezydenta zarzucają mu przede wszystkim, że dba bardziej o pielgrzymów niż mieszkańców, a inwestycje przeprowadzone za jego rządów nie wpływają na rozwój miasta, bo remontuje reprezentacyjne budynki zamiast uzbrajać tereny dla inwestorów i modernizować drogi. - Inwestycje w mieście realizuje się we wszystkich sferach zadań publicznych samorządu: od dróg przez budynki mieszkalne, szkoły, hale sportowe, kanalizację, obiekty służące ochronie zdrowia czy kulturze po boiska sportowe - zapewnia jednak prezydent.
Głosowanie
W komisji nr 122 przy ul. św. Barbary głosują paulini z Jasnej Góry. Zawsze pojawiają się między godz. 8 a 9 rano. Tym razem osób w białych habitach w lokalu wyborczym nie było. W częstochowskich kościołach w ubiegłą niedzielę nawoływano, by na referendum nie iść.
- Głosuję, bo to bardzo ważne dla miasta - stwierdził czterdziestolatek, który do komisji w centrum Częstochowy przyszedł razem z żoną. W ciągu 10 minut w lokalu poza nim pojawiło się jeszcze 20 osób.
- Jest czas, kiedy długo nikt nie przychodzi, ale są też chwile, kiedy ustawiają się kolejki - mówi Mateusz Dziewoński, zastępca przewodniczącego jednej z komisji.
W takiej kolejce zastaliśmy m.in. mieszkańca dzielnicy Tomasza Grycnera. - Głosuję, bo to obywatelski obowiązek i dlatego, że chcę dać przykład mojemu dziecku. Chcę też wpływać na to, co się dzieje w naszym mieście - wyjaśnił.
Głosować mogli wyłącznie mieszkańcy miasta. Utworzono dla nich 123 obwody referendalne. Krzysztof Jawor z Miejskiego Biura Wyborczego informuje, że wszystkie zostały otwarte punktualnie.
Ich siedziby - poza trzema wyjątkami - są te same, co zwykle. Obwody nr 41 i 42 zamiast w szkole przy ul. Sikorskiego (jest w remoncie) mają swoje komisje w Zespołu Szkół Technicznych w al. Jana Pawła II, a komisja nr 10 - zamiast w Zakładzie Energetycznym (al. AK) - mieści się w Zespole Szkól im. Norwida (przy Jasnogórskiej).
Także w Herbach trwa referendum w sprawie odwołania wójta Romana Banducha. Głosowanie w gminie także rozpoczęło się bez przeszkód.
Już rano się okazało, że
nie wszyscy, którzy chcieli, mogli oddać głos.
- Od roku mieszkam na Północy w Częstochowie, jestem tam zameldowany, co widać moim w dowodzie osobistym, ale nie znalazłem swojego nazwiska na liście - alarmował mieszkaniec ul. Baczyńskiego. - W komisji powiedziano mi, że sprawę wyjaśnią i mam przyjść jeszcze raz. A ja jestem inwalidą i dla mnie takie wyjście nie jest proste. To kpiny.
Podobnych zgłoszeń miejska komisja ds. referendum miała do tej pory około 20. Większość wątpliwości - jak poinformowała "Gazetę" dyżurująca w niedzielę pracownica wydziału ewidencji ludności - została wyjaśniona. Przypadek mieszkańca z Północy zna Krzysztof Labocha z miejskiego biura wyborczego. - Ten pan wpisany był na dodatkową listę, na którą początkowo nie spojrzano - opowiada Labocha. - Jeszcze zanim wyszedł z obwodowej komisji referendalnej, powiadomiono go, że może wziąć udział w głosowaniu. Nie skorzystał z tej możliwości.
Odwołanie Wrony
oznacza, że teraz Częstochową będzie rządził wyznaczony przez premiera komisarz. Musi znać Częstochowę i problematykę samorządową. Nowego prezydenta częstochowianie będą wybierać na przełomie stycznia i lutego lub dopiero w listopadzie 2010 roku (razem z całą Polską). Decyzja czy zrezygnować z przedterminowych wyborów należy do rady miasta.
zaczęli świętować zwycięstwo,
bo spływały do nich informacje, że w lokalach wyborczych frekwencja sięgała ponad 22 proc. Uznali, że już to jest zwiastunem odwołania prezydenta.
Przeciwnicy prezydenta zarzucają mu przede wszystkim, że dba bardziej o pielgrzymów niż mieszkańców, a inwestycje przeprowadzone za jego rządów nie wpływają na rozwój miasta, bo remontuje reprezentacyjne budynki zamiast uzbrajać tereny dla inwestorów i modernizować drogi. - Inwestycje w mieście realizuje się we wszystkich sferach zadań publicznych samorządu: od dróg przez budynki mieszkalne, szkoły, hale sportowe, kanalizację, obiekty służące ochronie zdrowia czy kulturze po boiska sportowe - zapewnia jednak prezydent.
Głosowanie
W komisji nr 122 przy ul. św. Barbary głosują paulini z Jasnej Góry. Zawsze pojawiają się między godz. 8 a 9 rano. Tym razem osób w białych habitach w lokalu wyborczym nie było. W częstochowskich kościołach w ubiegłą niedzielę nawoływano, by na referendum nie iść.
- Głosuję, bo to bardzo ważne dla miasta - stwierdził czterdziestolatek, który do komisji w centrum Częstochowy przyszedł razem z żoną. W ciągu 10 minut w lokalu poza nim pojawiło się jeszcze 20 osób.
- Jest czas, kiedy długo nikt nie przychodzi, ale są też chwile, kiedy ustawiają się kolejki - mówi Mateusz Dziewoński, zastępca przewodniczącego jednej z komisji.
W takiej kolejce zastaliśmy m.in. mieszkańca dzielnicy Tomasza Grycnera. - Głosuję, bo to obywatelski obowiązek i dlatego, że chcę dać przykład mojemu dziecku. Chcę też wpływać na to, co się dzieje w naszym mieście - wyjaśnił.
Głosować mogli wyłącznie mieszkańcy miasta. Utworzono dla nich 123 obwody referendalne. Krzysztof Jawor z Miejskiego Biura Wyborczego informuje, że wszystkie zostały otwarte punktualnie.
Ich siedziby - poza trzema wyjątkami - są te same, co zwykle. Obwody nr 41 i 42 zamiast w szkole przy ul. Sikorskiego (jest w remoncie) mają swoje komisje w Zespołu Szkół Technicznych w al. Jana Pawła II, a komisja nr 10 - zamiast w Zakładzie Energetycznym (al. AK) - mieści się w Zespole Szkól im. Norwida (przy Jasnogórskiej).
Także w Herbach trwa referendum w sprawie odwołania wójta Romana Banducha. Głosowanie w gminie także rozpoczęło się bez przeszkód.
Już rano się okazało, że
nie wszyscy, którzy chcieli, mogli oddać głos.
- Od roku mieszkam na Północy w Częstochowie, jestem tam zameldowany, co widać moim w dowodzie osobistym, ale nie znalazłem swojego nazwiska na liście - alarmował mieszkaniec ul. Baczyńskiego. - W komisji powiedziano mi, że sprawę wyjaśnią i mam przyjść jeszcze raz. A ja jestem inwalidą i dla mnie takie wyjście nie jest proste. To kpiny.
Podobnych zgłoszeń miejska komisja ds. referendum miała do tej pory około 20. Większość wątpliwości - jak poinformowała "Gazetę" dyżurująca w niedzielę pracownica wydziału ewidencji ludności - została wyjaśniona. Przypadek mieszkańca z Północy zna Krzysztof Labocha z miejskiego biura wyborczego. - Ten pan wpisany był na dodatkową listę, na którą początkowo nie spojrzano - opowiada Labocha. - Jeszcze zanim wyszedł z obwodowej komisji referendalnej, powiadomiono go, że może wziąć udział w głosowaniu. Nie skorzystał z tej możliwości.
Odwołanie Wrony
oznacza, że teraz Częstochową będzie rządził wyznaczony przez premiera komisarz. Musi znać Częstochowę i problematykę samorządową. Nowego prezydenta częstochowianie będą wybierać na przełomie stycznia i lutego lub dopiero w listopadzie 2010 roku (razem z całą Polską). Decyzja czy zrezygnować z przedterminowych wyborów należy do rady miasta.
- 311 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
113 głosów
-
Częstochowa: Tadeusz Wrona odwołany
markss2
15.11.09, 23:02
Jakim cudem niecale 16 procent to ...TRZY PIATE? »
-
93% głosów za odwołaniem! Kompromitacja Wrony !
lechujar
15.11.09, 23:27
Niech teraz przeprosi i odlatuje w polityczny niebyt. Taki wynik to politycznaemerytura. Brawo mieszkańcy !»
-
Król moherów obalony!!!
eddy6666
16.11.09, 19:34
a sprawiedliwości stało się zadość! Dziękujemy za wypędzenie młodych ludzi z miasta i zabicie życia studenckiego w miasteczku akademickim na ul. Dekabrystów! Z poważaniem - były student PCZ »




więcej zdjęć