Kobieta z tobołkami wysiaduje. Na przystanku MPK

Marek Mamoń
26.05.2011 , aktualizacja: 25.05.2011 18:32
A A A Drukuj
Kontrolerzy biletów w częstochowskim MPK mają ważkie zadanie: selekcjonować, kto może wejść do autobusu miejskiego przewoźnika, a kto powinien przemierzać miasto per pedes.
Jeden z autobusów
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Jeden z autobusów "niskopodłogowych" częstochowskiego MPK
Tak jak w miniony wtorek. Godzina 9.30, przystanek na wysokości ul. Małej. Na autobus czekają para: kobieta i mężczyzna, znana nam pani Maria (bliższe dane do wiadomości redakcji) i biednie ubrana starsza pani z kilkoma tobołkami. Para - jak się rychło okazało kontrolerów, zwanych potocznie "kanarami" - wyraźnie przeszkadza, by ta ułożyła swe tobołki na przystankowej ławce. Pani Maria obserwuje to z lekkim zaskoczeniem. Jeszcze nie wie, że ma do czynienia z ludźmi o władczych plenipotencjach. Nadjeżdża autobus linii 27 o numerze bocznym 366 - co skrzętnie odnotowuje pani Maria. I już wie, że para to kontrolerzy biletów, bo na widok nadjeżdżającego autobusu wymieniają uwagi: czy wchodzić, czy czekać na następny. Wsiadają do " 27". Kobieta z tobołkami usiłuje wejść za nimi. Kontroler nie pozwala. Kierowca zamyka drzwi, kobieta z tobołkami biegnie do następnych - jeszcze otwartych. - Nie wejdziesz - rozlega się złowieszczy głos "kanarzycy". Kierowca, jakby na umówiony znak, zatrzaskuje drzwi i odjeżdża. - Może nie pachniała perfumami, może miała jakiś psychiczny defekt, ale nie była odrażająca, żeby ją tak chamsko potraktować. Przecież to człowiek - ocenia kobietę z tobołkami pani Maria. Podjeżdża autobus nr 12. Biedna kobieta wsiada. Pani Maria też. - Skasowała bilet - zaświadcza o uczciwości kobiety z tobołkami. Następny przystanek. Wsiadają ci sami kontrolerzy. Kontrolerka przez drzwi przy kierowcy. - Mówiłam, że nie możesz jechać - wrzeszczy przez cały autobus do kobiety z tobołkami. Pani Maria nie wytrzymuje. - Padły obraźliwie słowa, więc krzyczę do niej, że może tak na mnie pani nawrzeszczy - opowiada potem, nie kryjąc wzburzenia. W autobusie cisza, nikt nie protestuje, nikt nie broni starej biednej kobiety z tobołkami.

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Kobieta z tobołkami wysiaduje. Na przystanku MPK prawdziwymedalikarz 26.05.11, 04:21

    Ciekawe czy tak samo kanary by się okazały władcze i dzielne w przypadku grupy podchmielonych młodzieńców lub np rozśpiewanych kiboli. Śmiem podejrzewać, że nawet biletów by im nie »

  • Kobieta z tobołkami wysiaduje. Na przystanku MPK elvelor 26.05.11, 09:32

    Jak ja się cieszę, że wyprowadziłam się z tego miasta bezprawia, absurdu, chamstwa i beznadziei. Cóż mnie w autobusie zaatakowało 3 osiłków, obmacywali i wymieniali sprośne uwagi i nikt nie »

  • Kobieta z tobołkami wysiaduje. Na przystanku MPK sonko12 26.05.11, 15:41

    MPK i pracujący tam ludzie, to temat "rzeka", można książki pisać. Niestety, muszę korzystać z ich usług ze względu na zbyt wysokie koszty dojazdu samochodem.W ubiegłym roku zapłaciłam karę »