Nie dajcie się okraść, choć to nie jest łatwe
19.06.2011
, aktualizacja: 19.06.2011 21:45
Włamywacz to zwykle schludnie ubrany, wzbudzający zaufanie mężczyzna. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, dlatego tak trudno potem o świadków, którzy potrafią podać jego dokładny rysopis.
Ze złodziejem czasem trudno wygrać. Potrafi okraść każde mieszkanie, nawet gdy właściciel żyje w przekonaniu, że stworzył twierdzę. Poza tym, rewiry działania włamywaczy nie pokrywają się z obszarami tradycyjnie uważanymi za niebezpieczne. To czasem usypia czujność.
Policja nie prowadzi osobnych statystyk dotyczących włamań do prywatnych mieszkań i domów. Ten rodzaj przestępstw trafia do worka pod hasłem "kradzież z włamaniem", który obejmuje także budynki użyteczności publicznej, placówki handlowe itp. W 2010 roku w województwie śląskim odnotowano 24 305 tego rodzaju przestępstw. W porównaniu z poprzednim rokiem ich liczba wzrosła o 3,2 proc. Wykrywalności wyniosła raptem 25,4 proc.
W rejonie działania częstochowskiej komendy policji (Częstochowa i 16 ościennych gmin) było 1090 kradzieży z włamaniem (dwa lata temu - 1234). Około 36 proc. dotyczyło budynków mieszkalnych.
- Liczba kradzieży mieszkaniowych w ciągu ostatnich lat utrzymuje się u nas na podobnym poziomie. Nie ma też obszarów, w których to zjawisko w szczególny sposób się nasila - mówi podinsp. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji.
Zmieniają się za to metody działania.
W blokach - na pasówkę
Tysiąclecie, Północ i Raków to dzielnice, które szczególnie upodobali sobie złodzieje korzystający z dopasowanych kluczy (tzw. pasówka) lub wyłamujący zamki. Z łatwością pokonują nawet antywłamaniowe drzwi.
Zwykle działają w godzinach dopołudniowych. W marcu ok. godz. 8 nieznany sprawca wyłamał zamki w drzwiach mieszkania na ul. Bacewicz i ukradł pieniądze. Dwie godziny później prawdopodobnie ten sam sprawca włamał się do kolejnego mieszkania na tej ulicy i zabrał ubrania warte kilka tysięcy złotych. W podobny sposób złodziej dostał się do dwóch mieszkań w bloku przy ul. Ossowskiego. Tam zniknęły biżuteria i pieniądze.
Z policyjnych obserwacji wynika, że często sprawcy dokonują kradzieży ciągiem - w krótkich odstępach czasu wchodzą do kilku mieszkań. Zabierają gotówkę, biżuterię, drobny sprzęt RTV, aparaty fotograficzne. laptopy, telefony. By nie wzbudzać podejrzeń nie wynoszą większych rzeczy. Dbają też, by nie rzucać się w oczy.
- Taki włamywacz to zwykle schludnie ubrany, wzbudzający zaufanie mężczyzna - mówi podinsp. Lazar. - Nie wyróżnia się niczym szczególnym, więc potem trudno o świadków, którzy potrafią podać jego dokładny rysopis.
W domach - przez okno
Inwencja złodziei jest bez wątpienia większa, gdy postanowią obrabować dom jednorodzinny czy szeregówkę. Jeszcze dwa lata temu Częstochowę nękali specjaliści, którzy wchodzili do środka metodą „na śpiocha”. Pod osłoną nocy - nie bacząc na śpiących na piętrze domowników - przewiercali zamki w drzwiach balkonowych i potem po cichutku buszowali w parterowej części domu. Nie tylko zabierali cenne wyposażenie, ale i często samochód gospodarzy, do którego znajdowali kluczyki. Mieszkańcy dopiero rano odkrywali fakt rabunku. Wielu twierdziło, że złodzieje musieli użyć jakiegoś gazu usypiającego.
Po rozbiciu kilku takich gangów działających na terenie całego kraju, podobnych włamań w Częstochowie już nie odnotowano.
Teraz najczęściej złodzieje wchodzą do domów wybijając szybę lub wypychając okno. Wyrywają też kraty zabezpieczające drzwi balkonowe. Np. w marcu złodziej dostał się przez okno do domu przy ul. Ludowej zaraz po tym, jak właściciele pojechali do pracy. Zabrał biżuterię, futra, laptopa, pieniądze. Przy ul. Poleskiej złodziej wybił szybę w drzwiach balkonowych, a potem ukradł z domu złotą biżuterię. Cenne precjoza zniknęły także z ul. Orlicz-Dreszera (złodzieje wyważyli okno łazienki), a pieniądze z domu w Rudniku Wielkim (włamywacze wyważyli drzwi wejściowe). W marcu policjanci odbierali też zgłoszenia włamań do domów jednorodzinnych na ulicach Dźbowskiej, Gliwickiej, Nadrzecznej. Tu rabusie również wybijali szyby lub wyłamywali drzwi balkonowe.
Pomagajmy sobie!
Nie ma lepszego zabezpieczenia, niż czujny sąsiad. Tak przynajmniej twierdzą mundurowi. To dlatego m.in. częstochowska straż miejska przed wakacyjnymi i świątecznymi wyjazdami apeluje o "sąsiedzkie czuwanie". Radzi, by mieszkańcy zwracali uwagę na wszelkie niepokojące zdarzenia na klatce schodowej, czy osiedlu, reagowali na dziwne odgłosy dochodzące z mieszkania obok, pośpieszną wyprowadzkę, wizytę kilku panów u samotnej sąsiadki. A w razie podejrzeń - natychmiast dzwonili do policję czy straży miejskiej.
Zaufanego sąsiada można poprosić o wyjmowanie korespondencji ze skrzynki pocztowej, albo zabieranie ulotek sprzed drzwi. Nawet gdy wyjeżdżamy na kilka dni, stos listów czy reklamówek sygnalizuje, że w mieszkaniu nikogo nie ma.
- Im więcej jest w mieszkaniu rzeczy cennych, tym zabezpieczenia powinny być lepsze. Sprawca często przed włamaniem chce się dowiedzieć czy pokonanie tych zabezpieczeń będzie dla niego opłacalne. Dlatego, poza techniką, tak dużą rolę w ochronie mieszkania odgrywają tzw. "bezpieczne postawy". Niech więc nie irytuje nas sąsiad, który wygląda na klatkę, gdy ktoś puka do naszych drzwi - przypominają mundurowi.
Nie chowaj kluczy pod doniczkę!
Czasem sami ułatwiamy złodziejom życie. A wystarczy przestrzegać paru zasad, by to zmienić:
Policja nie prowadzi osobnych statystyk dotyczących włamań do prywatnych mieszkań i domów. Ten rodzaj przestępstw trafia do worka pod hasłem "kradzież z włamaniem", który obejmuje także budynki użyteczności publicznej, placówki handlowe itp. W 2010 roku w województwie śląskim odnotowano 24 305 tego rodzaju przestępstw. W porównaniu z poprzednim rokiem ich liczba wzrosła o 3,2 proc. Wykrywalności wyniosła raptem 25,4 proc.
W rejonie działania częstochowskiej komendy policji (Częstochowa i 16 ościennych gmin) było 1090 kradzieży z włamaniem (dwa lata temu - 1234). Około 36 proc. dotyczyło budynków mieszkalnych.
- Liczba kradzieży mieszkaniowych w ciągu ostatnich lat utrzymuje się u nas na podobnym poziomie. Nie ma też obszarów, w których to zjawisko w szczególny sposób się nasila - mówi podinsp. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji.
Zmieniają się za to metody działania.
W blokach - na pasówkę
Tysiąclecie, Północ i Raków to dzielnice, które szczególnie upodobali sobie złodzieje korzystający z dopasowanych kluczy (tzw. pasówka) lub wyłamujący zamki. Z łatwością pokonują nawet antywłamaniowe drzwi.
Zwykle działają w godzinach dopołudniowych. W marcu ok. godz. 8 nieznany sprawca wyłamał zamki w drzwiach mieszkania na ul. Bacewicz i ukradł pieniądze. Dwie godziny później prawdopodobnie ten sam sprawca włamał się do kolejnego mieszkania na tej ulicy i zabrał ubrania warte kilka tysięcy złotych. W podobny sposób złodziej dostał się do dwóch mieszkań w bloku przy ul. Ossowskiego. Tam zniknęły biżuteria i pieniądze.
Z policyjnych obserwacji wynika, że często sprawcy dokonują kradzieży ciągiem - w krótkich odstępach czasu wchodzą do kilku mieszkań. Zabierają gotówkę, biżuterię, drobny sprzęt RTV, aparaty fotograficzne. laptopy, telefony. By nie wzbudzać podejrzeń nie wynoszą większych rzeczy. Dbają też, by nie rzucać się w oczy.
- Taki włamywacz to zwykle schludnie ubrany, wzbudzający zaufanie mężczyzna - mówi podinsp. Lazar. - Nie wyróżnia się niczym szczególnym, więc potem trudno o świadków, którzy potrafią podać jego dokładny rysopis.
W domach - przez okno
Inwencja złodziei jest bez wątpienia większa, gdy postanowią obrabować dom jednorodzinny czy szeregówkę. Jeszcze dwa lata temu Częstochowę nękali specjaliści, którzy wchodzili do środka metodą „na śpiocha”. Pod osłoną nocy - nie bacząc na śpiących na piętrze domowników - przewiercali zamki w drzwiach balkonowych i potem po cichutku buszowali w parterowej części domu. Nie tylko zabierali cenne wyposażenie, ale i często samochód gospodarzy, do którego znajdowali kluczyki. Mieszkańcy dopiero rano odkrywali fakt rabunku. Wielu twierdziło, że złodzieje musieli użyć jakiegoś gazu usypiającego.
Po rozbiciu kilku takich gangów działających na terenie całego kraju, podobnych włamań w Częstochowie już nie odnotowano.
Teraz najczęściej złodzieje wchodzą do domów wybijając szybę lub wypychając okno. Wyrywają też kraty zabezpieczające drzwi balkonowe. Np. w marcu złodziej dostał się przez okno do domu przy ul. Ludowej zaraz po tym, jak właściciele pojechali do pracy. Zabrał biżuterię, futra, laptopa, pieniądze. Przy ul. Poleskiej złodziej wybił szybę w drzwiach balkonowych, a potem ukradł z domu złotą biżuterię. Cenne precjoza zniknęły także z ul. Orlicz-Dreszera (złodzieje wyważyli okno łazienki), a pieniądze z domu w Rudniku Wielkim (włamywacze wyważyli drzwi wejściowe). W marcu policjanci odbierali też zgłoszenia włamań do domów jednorodzinnych na ulicach Dźbowskiej, Gliwickiej, Nadrzecznej. Tu rabusie również wybijali szyby lub wyłamywali drzwi balkonowe.
Pomagajmy sobie!
Nie ma lepszego zabezpieczenia, niż czujny sąsiad. Tak przynajmniej twierdzą mundurowi. To dlatego m.in. częstochowska straż miejska przed wakacyjnymi i świątecznymi wyjazdami apeluje o "sąsiedzkie czuwanie". Radzi, by mieszkańcy zwracali uwagę na wszelkie niepokojące zdarzenia na klatce schodowej, czy osiedlu, reagowali na dziwne odgłosy dochodzące z mieszkania obok, pośpieszną wyprowadzkę, wizytę kilku panów u samotnej sąsiadki. A w razie podejrzeń - natychmiast dzwonili do policję czy straży miejskiej.
Zaufanego sąsiada można poprosić o wyjmowanie korespondencji ze skrzynki pocztowej, albo zabieranie ulotek sprzed drzwi. Nawet gdy wyjeżdżamy na kilka dni, stos listów czy reklamówek sygnalizuje, że w mieszkaniu nikogo nie ma.
- Im więcej jest w mieszkaniu rzeczy cennych, tym zabezpieczenia powinny być lepsze. Sprawca często przed włamaniem chce się dowiedzieć czy pokonanie tych zabezpieczeń będzie dla niego opłacalne. Dlatego, poza techniką, tak dużą rolę w ochronie mieszkania odgrywają tzw. "bezpieczne postawy". Niech więc nie irytuje nas sąsiad, który wygląda na klatkę, gdy ktoś puka do naszych drzwi - przypominają mundurowi.
Nie chowaj kluczy pod doniczkę!
Czasem sami ułatwiamy złodziejom życie. A wystarczy przestrzegać paru zasad, by to zmienić:
1
2
następne »
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
21 głosów




więcej zdjęć