Szpitalne miliony niezgody

Joanna Skiba
2009-11-16 , aktualizacja: 16.11.2009 18:46
A A A Drukuj
Z powodów proceduralnych nie doszło do sprawy sądowej Parkitka przeciw NFZ-etowi - o 8,5 mln zł za nadwykonania. Fundusz zaproponował ugodę: da połowę żądanej kwoty. Szpital prawdopodobnie się zgodzi

Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Od stycznia tego roku Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu w Częstochowie nazbierało się 22 mln zł za przyjęcia ponad limit określony w kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Z tego 8,5 mln, o jakie chciał walczyć w sądzie, to pieniądze z I kwartału tego roku. Parkitka przeznaczyła je m.in. na leki do chemio- i radioterapii.

Za drugi kwartał szpital dostał na pokrycie kosztów leczenia dodatkowych pacjentów w oddziałach tylko 900 tys. zł - zaledwie szóstą część wartości nadwykonań zrealizowanych w tym czasie.

NFZ argumentował, że trzeba tak gospodarować pieniędzmi z kontraktu, by starczyło na wszystko; są szpitale w województwie, które nie mają nadwykonań. Parkitka w odpowiedzi przypominała, że jest w specyficznej sytuacji: niektórym jej oddziałom brak odpowiedników w innych szpitalach w mieście. To znaczy, że nie ma komu "oddać" pacjenta, gdy np. wszystkie łóżka na neurochirurgii przy Bialskiej są zajęte. - Najbliższy szpital, do którego możemy transportować pacjentów, to Sosnowiec, 60 km od nas. Bywają przypadki, w których to odległość zbyt duża, bo pacjenta trzeba ratować natychmiast, a nie wozić. Dlatego nie możemy odmawiać przyjęć - tłumaczyła wtedy rzeczniczka Parkitki Magdalena Sikora. - I dlatego nadwykonania zawsze były u nas bardzo wysokie. W dodatku - jak w rzadko którym szpitalu - dotyczą one leczenia najciężej chorych.

Najwięcej nadwykonań (ponad połowa wszystkich) jest na oddziałach, reszta to nadwyżki przyjęć w przyszpitalnych poradniach, w pracowniach radioterapii, rehabilitacji, przy badaniach rezonansem magnetycznym i tomografem komputerowym. Najwyższe przekroczenia kontraktów notują oddziały: neurochirurgia (w połowie roku - o 1mln 800 tys. zł), kardiologia (o 2 mln 400 tys. zł), anestezjologia i intensywna terapia dla dzieci (o 880 tys. zł)...

W sądzie spotykają się z NFZ-etem także "Tysiąclecie" i Miejski Szpital Zespolony. Ten pierwszy właśnie przymierza się do złożenia pozwu. - Idzie o kwotę 1,3 mln zł też za nadwykonania w I kwartale tego roku - mówi rzeczniczka Agnieszka Zasada. Druga z placówek jest w trakcie zawierania sądowej ugody z Funduszem. Kwota - 1,2 mln zł (znów za I kwartał), NFZ proponuje ok. 800 tys. - Zdecydowaliśmy się na ugodę, bo w sądzie, gdzie toczą się sprawy przeciwko NFZ-etowi, kolejki są coraz dłuższe - tłumaczy Dariusz Kopczyński, zastępca dyrektora szpitala do spraw lecznictwa.

Jak długie? Ostatnie dane pochodzą z sierpnia - wtedy toczyły się w sądzie 103 sprawy z powodu tzw. nadwykonań, zaś łączna kwota roszczeń sięgała 165 mln zł. W tym roku na rzecz 45 zakładów opieki zdrowotnej sądy zasądziły nieco ponad 20,25 mln zł.

- Trudno byłoby się zgodzić z opinią, że postępowanie sądowe jest naturalną i normalną drogą porozumiewania się ZOZ-ów z NFZ-etem - komentuje Andrzej Troszyński z biura prasowego centrali Funduszu w Warszawie. - Podstawą rozliczeń między oddziałem wojewódzkim NFZ-etu a szpitalem jest podpisany kontrakt oraz nadsyłane przez ZOZ-y arkusze sprawozdawcze. Obie strony mają określoną kwotę do dyspozycji i - w tej sytuacji - są zobowiązane do dyscypliny finansowej. Niemniej każdy ZOZ ma prawo zwracać się do sądu z roszczeniami wobec oddziału NFZ-etu.

Co natomiast z pieniędzmi ostatnio wysupłanymi przez Fundusz z rezerwy budżetowej - nieco ponad pół miliardem? Prezes NFZ-etu Jacek Paszkiewicz dzieli tę kwotę między 16 oddziałów Funduszu.

- Nie jest to proste, bo każdy z nich ma inną sytuację: w jednym są nadwykonania, w innym - przeciwnie - potrzebują innych kwot na refundację leków... Tak czy inaczej pieniądze idą na zapłatę za świadczenia ratujące życie i wysoko specjalistyczne [np. onkologia, chemioterapia, przeszczepy - przyp. red.] - dodaje Troszyński.

Nasze województwo dostanie - jak się mówi - prawie 68 mln zł, jednak częstochowskie szpitale do tej pory nie usłyszały od NFZ-etu: zaczynamy płacić. Parkitka dostała tylko z urzędu marszałkowskiego wiadomość, że ma przysłać raport o łącznej wartości nadwykonań w tym roku; ma nadzieję, że to może ma związek z finansową rezerwą Funduszu.



joanna.skiba@czestochowa.agora.pl



Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy