Imprezy na środku III Alei to nieuprzejmość

Dorota Steinhagen
2009-06-30 , aktualizacja: 30.06.2009 17:10
A A A Drukuj
Wobec pielgrzymów, oczywiście. Tak uważa przewodniczący częstochowskiej rady miasta Piotr Kurpios

Fot. Sebastian Adamus / AG
O co przewodniczącemu chodzi? - zapytałam głośno kolegów dziennikarzy podczas poniedziałkowej sesji wstrząśnięta pytaniem, które Piotr Kurpios skierował do prezydenta miasta. Chciał - ni mniej, ni więcej - wiedzieć, dlaczego w III Alei, w ramach kulinarnego festynu, rozstawiły się w ostatni weekend stoiska i zastawiły pielgrzymom drogę na Jasną Górę.

- To ta monsunowa pogoda wszystkim szkodzi - orzekło koleżeństwo, także przekonane, że pytanie było cokolwiek dziwne. Czerwiec to w końcu nie jest szczyt pielgrzymkowego sezonu, do sierpnia daleko, więc co ma piernik do wiatraka?

Chwilę później Tadeusz Wrona zaczął się tłumaczyć, że przez kulinarnie zajętą III Aleję przedzierali się uczestnicy jednej tylko pielgrzymki - Akcji Katolickiej. A tak w ogóle to mieli być tydzień wcześniej i dlatego doszło do sprzężenia imprez.

- A za rok to jeszcze nie wiemy, kiedy będziemy pielgrzymować - od razu w imieniu Akcji Katolickiej zapowiedział jej działacz radny Konrad Głębocki.

Monsun monsunem, ale w przerwie obrad pomaszerowałam do przewodniczącego Kurpiosa. - O co chodzi z tymi pielgrzymkami, którym zawadza jarmark? - usiłowałam się dowiedzieć. - Aleje są częstochowian czy wyłącznie pielgrzymów? Nam się w lecie w Alejach nic nie należy? - wypytywałam także we własnym imieniu, bo alejowe imprezy bardzo lubię.

- Nasze, częstochowian - przyznał przewodniczący. - Ale jesteśmy winni uprzejmość pielgrzymom.

I z tej uprzejmości mamy im umożliwić wędrowanie środkiem, z widokiem na jasnogórską wieżę. Kurpios wie, że główne pielgrzymki przychodzą w sierpniu, ale nasza uprzejmość jest wymagana także w inne ciepłe miesiące, bo pielgrzymi ciągle przychodzą, choć mniejszymi grupami. A takie zastawianie środkowego pasażu - gdybym nie wiedziała - jest tak samo nieuprzejme, jak pomysł komunistów z czasów PRL-u, by pielgrzymów prowadzić na Jasną Górę podziemnym przejściem.

Na miejsce dla dziennikarzy wróciłam, trzymając się za obolałą głowę. I też nie wiedziałam - monsun to czy troska o pielgrzymów tak się okazała bolesna?

Podziel się

  • 106 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Bardziej prokościelny od Wrony? jacek_sejf 30.06.09, 22:49

    Ten Kurpios to kto to? Jakiś przyjezdny? Pamiętajcie przy następnych wyborachsamorządowych ! On jest na garnuszku Naszym czy Jasnej Góry ? Następnynawiedzony, świętszy od wszystkich papieży »

  • Imprezy na środku III Alei to nieuprzejmość 4dagome1 01.07.09, 07:32

    Kurpiosa skierować na badania do psychiatry . i tyle w tym temacie .Ludzie nakogo głosujecie .Za tydzien ja bedę przechodził przez aleje ma być wstrzymanyruch wszystko usunięte i ma byc »

  • Imprezy na środku III Alei to nieuprzejmość mirage75 01.07.09, 10:12

    Do gazetyPomylily Wam sie zdjecia,czy zaczynacie ciac koszty.»