Pielgrzym z poobcieranymi nogami
2009-08-11
, aktualizacja: 11.08.2009 19:48
We wtorek zaczęła działać w szpitalu przy ul. Bony specjalna izba przyjęć dla pielgrzymów. Oni sami natomiast będą się musieli nauczyć, że nie zawsze znajdą pomoc medyczną pod szyldem: Pogotowie Ratunkowe.
Ambulatorium chirurgicznego w pogotowiu nie ma od ponad dwóch lat (Narodowy Fundusz Zdrowia chce, by pogotowie spełniało wyłącznie funkcję ratunkowo-transportową). Jego rolę przejęły Szpitalne Oddziały Ratunkowe. W Częstochowie działają dwa - na Zawodziu i Parkitce. Ale sami częstochowianie jeszcze nie do końca przyzwyczaili się do zmiany. Dlatego trudno się dziwić, że - zaczepieni na ulicy przez pątnika z poranionymi nogami - często wskazują mu stację przy ul. Kilińskiego.
Ale tam nie zawsze będą mogli być opatrzeni. - To zależy od tego, czy w stacji akurat będzie lekarz. Jeżeli tak, nie ma problemu. Natomiast jeśli wyjedzie z karetką, a pomoc pielęgniarki nie wystarczy, pielgrzym będzie się musiał udać do SOR-u - tłumaczy Dariusz Kopczyński, zastępca dyrektora pogotowia ds. lecznictwa. - Jeżeli nie będzie mógł tego zrobić o własnych siłach, postaramy się odstawić go karetką. Chcielibyśmy mieć na czas szczytu pielgrzymkowego dodatkowego lekarza w pogotowiu. Niestety, trudno teraz o chętnych do pracy w tym miejscu. Zostali tylko sami zapaleńcy, a tych nie ma wielu.
Do godz. 18 pątnicy znajdą także opiekę medyczną w szpitalu przy ul. Bony, czyli najbliżej jasnogórskiego sanktuarium. Od dzisiaj działa tam specjalna izba przyjęć ze zwiększoną obsadą lekarską i pielęgniarską.
Natomiast w największe święto - 15 sierpnia - na jasnogórskich błoniach staną ponadto namioty medyczne.
- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień



