Londyński piętrus do powtórki

...

Tomasz Haładyj 2010-09-07, ostatnia aktualizacja 2010-09-07 17:16

Ok. 3,5 tys. osób wsiadło do londyńskiego autobusu piętrowego, który w wakacyjne weekendy woził turystów i częstochowian po mieście. - Pilotażowy projekt się sprawdził - oceniają pomysłodawcy

Przez siedem kolejnych letnich weekendów - od piątku do niedzieli - mieszkańcy, turyści i pielgrzymi zwiedzać mogli śródmieście Częstochowy, korzystając z bezpłatnej linii turystycznej. Piętrowy londyński autobus kursował też dodatkowo od 25 do 27 sierpnia z okazji Dni Częstochowy. W ciągu 27 dni jazdy z możliwości przejażdżki skorzystało ok. 3,5 tys. osób. Każdy pasażer otrzymał pamiątkowy bilet-widokówkę.

Przypomnijmy: piętrus wyruszał co półtorej godziny spod Domu Pielgrzyma, jechał ul. św. Barbary, św. Augustyna, Sobieskiego, Śląską, Alejami, ul. Piłsudskiego i Katedralną do katedry, po czym przez pl. Daszyńskiego, Aleje (także Trzecią) i Rynek Wieluński wracał pod Jasną Górę. Koszt funkcjonowania linii turystycznej wyniósł 40 tys. zł.



Rozmowa z Dominikiem Kabusem*

Tomasz Haładyj: Urząd miasta jest zadowolony z funkcjonowania linii turystycznej?

Dominik Kabus: Zdecydowanie tak. Autobus był popularny zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów. Co zresztą było widać.

Autobus miał wypromować Częstochowę wśród pielgrzymów, tymczasem znaczną część pasażerów stanowili właśnie częstochowianie, np. młodzież, która traktowała przejażdżkę jako wakacyjną i darmową rozrywkę.

- Oceniamy, że pasażerów "naszych" i "obcych" było pół na pół. Bardzo dobrze, że częstochowianie zechcieli się piętrusem przyjechać: przy okazji na pewno dowiedzieli się czegoś nowego o swym mieście, ponieważ na pokładzie autobusu byli przewodnicy. Piętrus spełnił też swoje zadanie promocyjne: nawet obsługa Domu Pielgrzyma po początkowych uśmiechach przyznawała, że wielu pątników dopytuje się o nasz autobus. To, że nie zawsze decydowali się na przejażdżkę, wynika z ich krótkiego pobytu na Jasnej Górze, średnio czterogodzinnego. Ale badania pokazują, że większość turystów bywa w klasztorze regularnie, np. raz do roku. Jest więc nadzieja, że podczas następnego pobytu zarezerwują sobie nieco więcej czasu.

Czyli autobus będzie kursował w przyszłym roku?

- Uważam, że powinien, choć decyzja należeć będzie do rządzących wówczas Częstochową [w listopadzie odbędą się wybory prezydenta i radnych - przyp. red.].

Może trzeba zmienić trasę? W drodze z Jasnej Góry do centrum piętrus omijał III Aleję, jedyny wyremontowany dziś fragment głównej ulicy, którym przecież warto się chwalić. To, że taki incydentalny przejazd - mimo zamknięcia dla ruchu południowej jezdni - jest możliwy, pokazał zabytkowy jelcz, tzw. ogórek, sprowadzony z okazji Dni Techniki.

- Ten rok był dla piętrusa pilotażowy. Po tegorocznych doświadczeniach ofertę będzie można poprawić.



* Dominik Kabus, doradca prezydenta miasta